Któż Panu przeszkadza, kochać i być szczęśliwym!
Mych przeznaczeń władza.
Płacz; lecz niestety, boleść przypomnienia
Nas samych trawi, a nic w koło nas nie zmienia.
Prędzej dzień będzie nocą, rozkosz będzie kaźnią, niż sen będzie pamięcią, mara wyobraźnią.
Niech Pociej Macieja,
a nie Maciej Pocieja ma za dobrodzieja.
O! luba, zginąłem w niebie,
Kiedym raz pierwszy pocałował ciebie!
Chłopcowi każda piękność zda się rówiennicą
A niewinnemu każda kochanka dziewicą.
Żeś mnie uwiódł i teraz porzucił sierotę,
To nic! Jesteś mężczyzną, znam waszą niecnotę...
Drodzy są i widziani we śnie przyjaciele,
Gdy prawdziwych na jawie widzim tak niewiele.