Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

W domu unosił się lekko słodkawy zapach starzyzny. Pachniało tak, jak czasem w domu Todda rankiem, kiedy rodzice poprzedniego wieczora wydawali przyjęcie i matka rano nie zdążyła wywietrzyć. Jednak ten zapach był gorszy. Był zastały i duszący. Tworzyła go woń trunków, smażonej żywności, potu, starych łachów i jakiegoś cuchnącego lekarstwa, jak Vick's...

Gdyby się zawahała, zaczęłaby wątpić, a wątpliwości mogłyby okazać się jej zgubą.

Pragnął przede wszystkim tego, czego zawsze chciał przy końcu wyjątkowo dobrej powieści - żeby się nie kończyła. By trwała i trwała...

Hodges woła przez siatkowe drzwi:
- Kiedy zrobiłaś się taka asertywna, Holly?!
Ona odpowiada, nie odwracając się:
- Chyba kiedy zobaczyłam szczątki mojej kuzynki płonące na ulicy.

Niedawno mnie zredukowali. Tak się mówi w dwudziestym pierwszym wieku, jak kogoś wyleją.

(...) To z kolei przypomniało mu jakiś wiersz, który mówi o tym, że możesz uciekac całymi latami, ale w końcu i tak stajesz twarzą w twarz ze sobą w pokoju hotelowym, z nagą żarówką nad głową i rewolwerem na stole.

-Jejku jej, ale masz humorki.

Hasło zwycięzców brzmi: mów hop, kiedy trzeba skakać.

Czy żałuje tego, co zrobiłem? Czasem si, czasem no. Kiedy zaczynam się skłaniać ku temu pierwszemu, mówię sobie, że byłem wtedy zupełnie kim innym niż teraz i że muszę dać temu dawnemu sobie trochę luzu. Tamten człowiek szalał z bólu i był tak zagubiony, że naprawdę nie mogę za to odpowiadać. To było moje poprzednie życie i staram się patrzeć na tamte problemy jak na...hmm...wady wrodzone.

Przeraziłam się tak, jak nigdy w życiu i nie chcę o tym rozmawiać - odparła Margie
Washburn. - Nie zamierzam o tym rozmawiać z Brianem ani z moją mamą, ani w ogóle z
nikim. Kiedy pójdę do nieba, jeśli Jezus poprosi mnie, bym mu powiedziała, może to zrobię,
ale wątpię.

(…) Istnieją koszmary, których nikt sobie nie wyobraża. Jeśli wejdziesz z tym w konszachty, ryzykujesz śmierć, obłęd albo unicestwienie własnej duszy.

Paulowi to odpowiadało, choć ciężka maszyna - równie solida jak ta kobieta i równie uszkodzona - przez cały czas...

Bo świat to takie kurewsko dziwaczne miejsce.

Za nim stała pielęgniarka, biały duch, uczennica czarnoksiężnika z dłońmi zawieszonymi nad małym stolikiem na kółkach, rajem narkomana pełnym słodkich snów.

Wyżej dupy nie podskoczę.

Po prostu lubimy sobie wyobrażać, że szaleństwo i rozsądek to przeciwne brzegi oceanu, a tak naprawdę to sąsiednie wyspy.

Jedynym głupim pytaniem, moje łobuziaki, jest to nie zadane.

Myśleć inaczej to odrzucić wszystko, czego się nauczyli, wszystko, czym są.

(...) cały nasz świat, wszystko, co wydaje się nam tak miłe, normalne i zwykłe, jest jak wielka skórzana piłka napompowana powietrzem. I że miejscami skóra jest prawie całkiem przetarta. Tam bariery są cieńsze.

(...) lasy zawsze aż roją się od tego, czego nie lubisz, od wszystkiego, co napawa cię przerażeniem i czego nienawidzisz instynktownie, wszystkiego, co budzi w tobie jedno uczucie: ślepą, wszechogarniającą panikę.