Nikt z nas nie wie, do czego doprowadzą nasze czyny, bardzo niewielu w ogóle próbuje to przewidzieć.
Ona jest w domu, pomyślał Dan. Jeśli ciało człowieka to jego dom, tam właśnie jest.
Z góry dobiegało niecierpliwe dudnienie młotka; to Jack Torrance szukał swojego syna.
- Idź do diabła, kochany.
- Raczej wrócę [...] i pomogę składać krzesła.