Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Może kobiet nie doprowadzają do szału sprawy związane z seksem, przyszło jej nagle do głowy - może to ta irytująca męska dążność do racjonalizacji wszystkiego?

To był wypadek. Dzieciak spadł ze schodów.
(o, ty wstrętny łgarzu)
To był wypadek. Wpadłem w złość.
(ty kurewski, pijany łachudro, Bóg wysmarkał nos i tym glutem byłeś ty).

Myślę, że w każdym kryje się mroczna studnia, która nigdy nie wysycha. Pijemy z niej jednak na własne ryzyko. Bo woda z tej studni to trucizna.

Boski plan jest zagadką dla nas wszystkich.

- Bucky mówił, że za porządne pieniądze być może dasz się namówić na jeszcze jednego.
Czeka, aż Billy zapyta o szczegóły. Billy milczy, więc Nick mówi dalej.
- Pieniądze za tego są bardzo porządne. Załatwisz to i będziesz mógł resztę życia spędzić w ciepłych krajach. Popijać piñe colady w hamaku. – Znów prezentuje ten swój szeroki uśmiech. – Dwa miliony. Pół bańki z góry, reszta po wykonaniu zadania.

Życie jest tajemnicą. Śmierć też.

Z kieszeni koszuli tropikalnej wyszywanej papuzioliściastym wzorem wyciągnął czerwonobiałą paczkę, marlboro, ulubiony gatunek wszystkich narodów Trzeciego Świata.

Moje wargi się nie poruszają. Wyraźnie je czuję - i język leżący bezwładnie w ustach jak ogłuszony kret - ale nie mogę nimi poruszać.
(...)
Staram się odezwać, ale znów nie poruszają się wargi ani zęby;
język nadal leży w ustach; być może kret nie jest ogłuszony, ale martwy...

(...) nie po raz pierwszy w życiu pożałował, że ludzie nie lubią pozostawać w szufladkach, do których ich zaklasyfikowano.

Zaledwie wczoraj na widok czegoś podobnego Trisha dławiłaby się od mdłości, powstrzymywałaby je całym wysiłkiem woli, od wczoraj jednak jej życie zmieniło się i sprawy wyglądały zupełnie inaczej (...), nie poczuła instynktownej konieczności ucieczki lub choćby odwrócenia wzroku. Czuła tylko spokój i chłód, pod pewnymi względami znacznie gorsze. Miała wrażenie, że tonie, ale nie w wodzie, tylko w czymś, co rodzi się wewnątrz niej.

Doskonała paranoja to doskonała ostrożność.

Hector zaczął śpiewać drugą zwrotkę, tę o tym, jak walet karo powiedział królowej pik, że może sobie łazić, gdzie chce, ale wtedy pękła struna: BRZĘĘĘK.
- Ożeż ty pizdo wredna! - zaklął i na tym spontaniczny koncert Hectora Fryzjera się zakończył.

...zaczęła pali przy mnie i parę razy wdmuchnęła mi dym do ust, kiedy się całowaliśmy. Tak mi wtedy stawał, że mógłbym nim beton kruszczyć.

- Pomóc w czymś? - spytał sprzedawca i Dan wiedział
(pierdolona jasność pierdolone pierdoleństwo)
że ten człowiek się go boi. Czemu tu się dziwić? Z rozczochranymi od snu włosami, podkrążonymi oczami i rozedrganymi, niepewnymi ruchami musiał wyglądać jak ćpun na głodzie, który zastanawia się, czy wyciągnąć swoją wierną spluwę i zażądać wszystkich pieniędzy z kasy, czy jednak nie.

Dawno, dawno temu Dan przysiągł sobie, że w ten nałóg nigdy nie wpadnie. Z czasem doszedł do wniosku, że życie to pasmo ironicznych pułapek.

(Moją kochaną zapalniczkę Zippo połknął krokodyl spadła z samolotu zaginęła w rowie na Pacyfiku ocaliła mnie od szkopskiej kuli w Ardenach w bitwie o Wyłom droga Zippo jeśli nie błyśnie ten pieprzony płomyk to lew łeb mi urwie) .

Uwierzcie przynajmniej przez chwilę, że Bóg jest przy zdrowych zmysłach i nic złego nie przytrafi się waszym ulubionym bohaterom powieści.

Życie człowiekowi wystarcza na pięć psów, uważał Corland. Pierwszy uczy ciebie. Drugiego uczysz ty. Trzeci i czwarty dla ciebie pracują. Ostatnim jest ten, który ciebie przeżyje. To pies na zimę.

Ziarna zasiane w dzieciństwie głęboko się zakorzeniają.

(Gdzie się odbywa bal? Nie daj się odstraszyć, ty kupko zatęchłych szmat! Nie daj się odstraszyć jednej zalęknionej kobiecie z nożem! Niech nam tu zabrzmi jakaś muzyka! Niech będzie trochę ruchu!) .