Dlaczego widok starszego pana, spożywającego bez entuzjazmu ciastko, wywołał w nim takie podniecenie? Hm, po pierwsze trzeba pamiętać, że starszy pan to nie był taki znowu pierwszy lepszy dziadek. To ojciec Tomasza. A podglądanie, co należy z przykrością stwierdzić, jest atrakcją samą w sobie. Kiedy obserwuje się kogoś, kto nie wie, że jest widziany, nawet jego najzwyklejsze czynność wydają się ważne.
Po chwili Tomasz poczuł się trochę zawstydzony tym, co robi, co wcale nie jest takie dziwne. Podglądanie kogoś to w końcu jakby kradzież - kradniemy widok tego, co robią ludzie, myśląc, że są sami.
