- Nie boję się piekła. Żyłem uczciwie, a poza tym nie wierzę, że piekło w ogóle istnieje. Boję się, że nie ma nic [...]. Przedtem nie było nic, więc czy nie jest logiczne, że nic nie ma potem?
- Nie boję się piekła. Żyłem uczciwie, a poza tym nie wierzę, że piekło w ogóle istnieje. Boję się, że nie ma nic [...]. Przedtem nie było nic, więc czy nie jest logiczne, że nic nie ma potem?
Na mą cześć, przyjacielu, nie masz tego wszystkiego, o czem mówisz: nie ma diabła, nie ma piekła.