Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

...rodzina to nie przyjaciele, nie możesz jej sobie wybrać.

Może, pomyślał, nie ma czegoś takiego jak dobrzy i źli przyjaciele. Może są po prostu tylko przyjaciele, ludzie, którzy będą przy tobie, kiedy ci coś dolega, i pomogą ci, byś nie czuł się zbyt samotny. Może to ludzie, dla których warto przeżywać strach, mieć nadzieję...i żyć. Być może są to ludzie, za których warto umrzeć, kiedy trzeba. Nie ma dobrych przyjaciół. Nie ma złych przyjaciół. Są jedynie ludzie, których pragniesz i z którymi chciałbyś być - ludzie, którzy mają swoje miejsca w twoim sercu.

O najważniejszych sprawach najtrudniej opowiedzieć. Są to sprawy, których się wstydzisz, ponieważ słowa pomniejszają je - słowa powodują, iż rzeczy, które wydawały się nieskończenie wielkie, kiedy były w Twojej głowie, po wypowiedzeniu kurczą się i stają się zupełnie zwyczajne. Jednak nie tylko o to chodzi, prawda? Najważniejsze sprawy leżą zbyt blisko najskrytszego miejsca twej duszy, jak drogowskazy do skarbu, który wrogowie chcieliby ci ukraść. Zdobywasz się na odwagę i wyjawiasz je, a ludzie dziwnie na ciebie patrzą, w ogóle nie rozumiejąc, co powiedziałeś, albo dlaczego uważałeś to za tak ważne, że prawie płakałeś mówiąc. Myślę, że to jest najgorsze. Kiedy tajemnica pozostaje niewyjawiona nie z braku słuchacza, lecz z braku zrozumienia.

...głupota jest jedną z dwóch rzeczy, które najlepiej widzimy z perspektywy czasu. Drugą są stracone okazje.

Głupich nie sieją, sami wschodzą.

[...] cuda nie zdarzają się nikomu z wyjątkiem tych szczęśliwych czubków, którzy widzą je wszędzie

Jestem zmęczony, szefie. Zmęczony wędrówką, samotnie jak jaskółka w deszczu. Zmęczony tym, że nigdy nie miałem przyjaciela, żeby powiedział mi skąd, gdzie i dlaczego idziemy. Głównie zmęczony tym, jacy ludzie są dla siebie. Zmęczony jestem bólem na świecie, który czuję i słyszę...Codziennie...Za dużo tego. To tak, jakbym miał w głowie kawałki szkła. Przez cały czas.

Nie było nikogo, komu by mógł powiedzieć, że się boi, nikogo, kto by się bał razem z nim, leżał więc samotnie, nie znając somalijskiego przysłowia, które mówi, że człowiek odważny zawsze trzy razy czuje lęk przed lwem: gdy po raz pierwszy widzi jego trop, gdy po raz pierwszy słyszy jego ryk i gdy po raz pierwszy staje z nim oko w oko.

(...), kiedy już było po wszystkim, czuł, jak życie z niego uchodzi niby brudna woda z wanny, kiedy się wyjmie zatyczkę.

I w tej chwili uświadomił sobie, że musi umrzeć. Świadomość ta przyszła nagle wielką falą. Ale nie jako fala wody czy wiatru, lecz jako cuchnąca fala samotności, na której grzbiecie kołysała się leciutko hiena.

- O, tu jest wypychacz zwierząt - powiedział Bill. - Może chciałbyś coś kupić. Ładnego wypchanego pieska?
- Chodź - odparłem. - Jesteś pod gazem.
- Śliczne wypchane pieski - mówił Bill. - Niewątpliwie ozdabiają mieszkanie.
- Chodź.
- Tylko jednego wypchanego pieska. Mnie wszystko jedno. Ale słuchaj, Jake. Tylko jednego pieska.
- No, chodźże.
- Po nabyciu przywiązujesz się do takiego na zawsze. Zwykła wymiana wartości. Ty dajesz im pieniądze. Oni ci dają wypchanego pieska.
- Kupimy go sobie wracając.
- Dobrze. Niech będzie, jak chcesz. Piekło wybrukowane nie kupionymi wypchanymi pieskami. Nie moja wina.

Nigdy specjalnie nie lubiłam dzieci, ale ciężko mi pomyśleć, że nie będę ich miała. Zawsze myślałam, że będę miała dzieci i potem je polubię.

- Nic mi nie szkodzi umrzeć - mówił. - Umieranie to po prostu bzdura. Tylko że jest marnotrawstwem.

(...) Jesus Hernandez po prostu dla kawału zapytał, jaka jest różnica między taktyką a strategią. I wiecie, co ten chłop odpowiedział? (...) - Powiedział: "W taktyce atakuje się nieprzyjaciela od czoła. W strategii bierze się go od boków". To jest coś, nie?

Większość ludzi umiera jak zwierzęta, a nie jak ludzie.

- Masz miłego przyjaciela, Jake.
- Owszem. Jest wypychaczem zwierząt.
- To było w innej krainie - odrzekł Bill. - A prócz tego wszystkie zwierzęta nie żyły.

Przypuszczam, że człowiek ratujący się od śmierci zabija innych.

Świat już do nas nie należy, a kiedy raz go zabiorą nie dostaje się go z powrotem.

Posłuchaj, jak ci whisky gada - mówił do siebie. - Jakże rozwiązuje nasze problemy. Wszystko rozwiązuje alchemia, co w mgnieniu oka nasze lite złoto przemienia w gówno. Tu nawet nie ma rytmu. Lepiej będzie: nasze lite złoto w gówno przemienia.

Nie można się czegoś wstydzić, jeżeli jest się z tego tylko szczęśliwą i dumną.