Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Hamlet

Jeden z najbardziej znanych dramatów Williama Szekspira.

Inne książki Williama Shakespeare'a (Szekspira):
Antoniusz i Kleopatra Burza Cymbelin Dwaj panowie z Werony Dwanaście dramatów. Tom 1 Dzieła dramatyczne. Tom II Komedie Henryk IV Henryk VIII Jak wam się podoba Juliusz Cezar Komedia omyłek Koriolan Król Henryk V Król Lear Kupiec wenecki Makbet Miarka za miarkę Otello Perykles, książę Tyru
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Bóg dał wam jedną twarz, a wy dorabiacie sobie drugą.

I naturalne rumieńce porywu
Namysł rozcieńcza w chorobliwą bladość,
A naszym ważkim i szczytnym zamiarom
Refleksja plącze szyki, zanim któryś
Zdąży przerodzić się w czyn.

Zebrał się właśnie koło niego kongres politycznych robaków. W gastronomii nie ma, panie, większego potentata jak robak. Tuczymy wszelkie istoty dla karmienia siebie, siebie zaś tuczymy dla robaków. Tłusty król i chudy pachołek są to tylko różne potrawy, dwa dania na jeden stół, i basta.

Kto sam nie jest winien swojej śmierci, ten sam sobie życia nie skraca.

Bo być prawdziwie wielkim to nie znaczy
Rwać się do czynu, gdy powód jest wielki,
Lecz wielkodusznie o źdźbło nawet walczyć,
Gdy cześć mu każe.

Wielki padnie - wnet zgraja przyjaciół ucieka,
Mały wzniósł się, wróg - patrzaj - w przedpokoju czeka.
Widzisz snadnie, że miłość to szczęścia służebna,
I przyjaciół ma, komu przyjaźń niepotrzebna.
A przyjaciel wezwany, gdy bieda u proga,
Zamienia się od razu w zwyczajnego wroga.

Nasze zamiary często-gęsto w gruzach leżą;
Myśli są nasze, losy nie do nas należą.

Ja sam jako tako jestem uczciwy, a przecież mógłbym sobie zarzucić takie rzeczy, że lepiej by było, gdyby mnie była matka na świat nie wydała. Jestem nadzwyczajnie dumny, mściwy, chciwy władzy, więcej mam przywar niż władz umysłowych do ich poznania, niż wyobraźni do dania o nich wyobrażenia i czasu do okazania ich w postępkach. Czego się takie figury tłuc mają pomiędzy ziemią i niebem? Jesteśmy arcyhultaje, wszyscy bez wyjątku; żadnemu z nas nie ufaj.

Niechaj czterdzieści tysięcy
Braci połączy serca – suma uczuć
Wciąż będzie mniejsza od mojej miłości.

Nie idź jednak, bracie,
Za śladem owych fałszywych doradców,
Którzy nam stromą i ciernistą ścieżkę
Cnoty wskazują, a sami tymczasem
Kroczą kwiecistym szlakiem błędów, własnych
Rad niepamiętni.

Szaleje - prawda. Prawda, że go szkoda.
I szkoda, że to prawda. Głupie zwroty.
Lecz dosyć tego. Precz ze sztuką. Weźmy,
Że jest szalony. Skądże taki efekt?
Czy raczej defekt? Czy efekt defektu?
Ponieważ efekt wynika z defektu?
Co z tego? Córkę mam, jest moją córką,
Póki jest córką- chowam w posłuszeństwie...

Życie człowieka zmieści się w całości
pomiędzy słowem "raz" a słowem "dwa".

Bo skoro wiemy, że coś jest zwyczajnym,
jak każda inna rzecz najpowszedniejsza,
na cóż, stawiając opór konieczności,
brać to do serca?

Otóż ostatnio, sam nie wiem czemu, straciłem całą radość życia. Jestem w tak złym nastroju, że cała barwna sceneria globu wydaje mi się jałowa jak skalisty przylądek. Powietrze - ten cudowny baldachim nad nami - spójrzcie tylko na to śmiałe przęsło firmamentu, na ten wspaniały plafon, cały w złotych kasetonach ognia - w moich oczach jest jedynie nagromadzeniem wstrętnych i niezdrowych wyziewów. Jakimże arcydziełem jest człowiek! Szlachetność rozumu, nieograniczone zdolności, w uczynkach równy aniołom, w pojmowaniu równy bogom, najwyższe z żyjących istnień, korona stworzenia! A jednak dla mnie to tylko kwintesencja marnego prochu. Nie cieszy mnie człowiek - ani żaden mężczyzna, ani żadna kobieta.

Bo wszak zamiary nasze są pamięci sługą,
Co mocne się nam rodzą, lecz nie trwają długo.
Jak owoc niedojrzały zwisają na drzewie,
Lecz dojrzałe spaść mogą przy lada powiewie.

Dziewczyna traci cnotę nawet wtedy, Gdy tylko księżyc ogląda jej wdzięki.

Pękło cne serce. Dobranoc, mój książę
Niechaj ci do snu nucą chóry niebian!

Mój Boże! Zamknięty w skorupce orzecha, jeszcze czułbym się władcą nieskończonych przestrzeni - gdyby mnie tylko nie dręczyły złe sny.

[akt II, scena II].

A te sny są właśnie wytworem ambicji; istota bowiem ambicji nie jest czym innym, tylko snów cieniem.

Wszechwładny Cezar, trup zmieniony w glinę,
Chroni przed wichrem, zatkawszy szczelinę,
O, że też prochem, co trwożył świat stary,
Ktoś przed zawieją pouszczelniał szpary!