Człowiek, pojedynczy człowiek, ma tysiąc sposobów, którymi może wyrazić swoje uczucia i myśli. Jest nieskończonym bogactwem, jest światem, w którym ciągle coś odkrywamy. Natomiast tłum redukuje osobowość jednostki, człowiek w tłumie ogranicza ogranicza się do kilku elementarnych zachowań. Formy, poprzez które tłum wyraża swoje dążenia, są niezwykle ubogie i stale się powtarzają - manifestacja, strajk, wiec, barykada. Dlatego o człowieku można napisać powieść, o tłumie - nigdy.
Ale ludzie, gdy są źli zwykle kierują się emocjami. Robią wtedy rzeczy, których w normalnych okolicznościach by nie zrobili.
Człowiek nie jest szlachetnym dzikusem, jest dzikusem haniebnym. Jest irracjonalny, brutalny, słaby i głupi, i niezdolny do obiektywizmu wszędzie tam, gdzie w grę wchodzą jego własne interesy – i to mniej więcej podsumowuje całą sytuację. Interesuje mnie brutalna i gwałtowna natura człowieka, bo taki jest jego prawdziwy obraz. I wszelkie próby stworzenia instytucji społecznych opartych na fałszywym widzeniu natury człowieka skazane są prawdopodobnie na porażkę.
Człowiek jest rzeczywistością niesłychanie bogatą. Ma wiele doznań, uczuć, emocji, które w sztuce można eksponować. Ale nie należy zapominać, iż aby porozumieć się z drugim człowiekiem, trzeba mu coś mądrego powiedzieć nawet w największej burzy emocji.
Trudno wymagać od człowieka, by wyzbył się lęków. Lęki pełnią w psychice człowieka rolę nie mniej ważną od wszystkich pozostałych stanów emocjonalnych. Psychika pozbawiona lęków byłaby psychiką kaleką.
Zawsze powtarzam, że powinniśmy mieć pokorę dla naszej ludzkiej natury. Osoby, które w stu procentach zaufały swemu rozumowi i racjonalnemu osądowi świata, nie doceniają siły emocji, instynktów.