Im większa miłość, tym większa tragedia. Te dwa elementy zawsze idą w parze.
Strona numer 9
Im większa miłość, tym większa tragedia. Te dwa elementy zawsze idą w parze.
Miłość zawsze mówi więcej o tych, którzy ją odczuwają niż o tych, którzy są jej obiektem.
(...) ona cię kocha. A ty chcesz ją kochać. To nie jest to samo.
Dwudziestolatek kocha niekiedy jak szaleniec, ale czterdziestolatek kocha jak głupiec.
Prawdziwy wielki kochanek to ten pan, który uprawia miłość z tą samą kobietą przez trzydzieści lat.
Nic tak nie rozpala miłości jak zachęcająca uwaga kogoś postronnego.
Miłość jest ślepa i sama sobie nie dowierzając, chwyta się każdego oparcia.
Może w popłochu
albo roztargnieniu
albo niepamiętaniu,
że przez krótki czas
kochali się na zawsze.