Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Schylił się nad nią i przyłożył swe usta do jej ust. Były to usta czyste i młode, z pięknym wykrojem miękkich warg i wyczyszczonymi zębami, wszystko w nich było jak należy, przecież przed dwoma miesiącami także ciągnęło go, by je całować. Ale właśnie dlatego, że wtedy te usta go wabiły, widział je przez mgiełkę pożądania i nic nie wiedział o ich rzeczywistej postaci: język w nich przypominał mu płomień, a ślina była upojnym nektarem. Dopiero usta, które go nie wabiły, naraz stały się r z e c z y w i ś c i e ( i jedynie) ustami, a więc tym żarłocznym otworem, przez który dziewczyna wchłonęła już setki kilogramów knedli, kartofli, zup, zęby miały swe plomby, ślina zaś nie była upojnym nektarem, lecz rodzoną siostrą plwociny. Trębacz miał pełne usta jej języka, jakby był on niesmacznym kęskiem, którego nie sposób przełknąć, a nie wypada wypluć.

Milan Kundera: Schylił się nad nią i przyłożył swe usta do jej ust....
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/schylil-sie-nad-nia-i-przylozyl-swe-usta-do-jej-ust-byly-to-usta-czyste-i.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/schylil-sie-nad-nia-i-przylozyl-swe-usta-do-jej-ust-byly-to-usta-czyste-i.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:896px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Mam czyste sumienie, nigdy go nie używałem.

(Gargantua) chował się przed deszczem pod rynnę, kuł żelazo, kiedy wystygło, myślał o niebieskich migdałach, łowił ryby przed niewodem, mówił hop, zanim przeskoczył, mur przebijał głową, drapał się, gdzie go nie swędziało, budował domy na piasku, zaglądał w kuchni do garnków, łaskotał się, aby się pobudzić do śmiechu, podkuwał żabom nogi, sypał wróblom soli na pośladek, opasywał się siekierką, podpierał się workiem, studnie stawiał na piecu, wodę czerpał przetakiem, ryby łowił widłami, sarny strzelał makiem, psuł papier, bazgrał po pergaminie, rachował się bez gospodarza, chwytał dwie sroki za ogon, szukał wiatru po świecie, darowanemu koniowi zaglądał w zęby, pierdział wyżej niż dziura w zadku. Czekał aż mu pieczone gołąbki wpadną same do gąbki, troskał się o zeszłoroczny śnieg, szukał dziur na całym.

Bóg patrzy w moje serce. Widzi i zna moje intencje oraz zamiary, które są czyste i rzetelne. Jedynym moim celem jest wolna, sprawiedliwa i wielka Polska.

Łzy nie przestają kapać, chlapać kałuże będą, Boże czasami myślę, że to dla ciebie przyjemność, latami ciśnie betonu wielkość, dla ludzkich istnień, już samo życie to czyste piekło.

Adam i Ewa spożyli zakazany owoc i od razu wielkie światło spłynęło do ich ciemnych głów. Dostąpili wiedzy. Jakiej wiedzy czy pożytecznej? Bynajmniej po prostu wiedzy o tym, że istnieje cos takiego jak dobro i cos takiego jak zło, i o tym, jak czynić zło. Nie umieli czynić go przedtem. Dlatego wszystko, co robili dotychczas, było niepokalane, niewinne, czyste.

Jutro jest najważniejszą rzeczą w życiu. Przychodzi do nas bardzo czyste o północy, jest wtedy perfekcyjne, i oddaje się w nasze dłonie. Ma nadzieję, że wczoraj nas czegoś nauczyło.

Drogie dzieci! W tym liściku
O jedno was proszę:
Żebyście się co dzień myły,
Bo brudnych nie znoszę.
(...)
Trzeć się mydłem, gąbką, szczotką,
W misce, w nurtach rzeczki!
Bądźcie czyste!

Było nas siedmioro. Jeździliśmy po wsiach i miasteczkach, gdzie nie docierały ani teatr, ani kino. To były piękne chwile, kiedy ludzie po występach organizowanych czasami na dworze, zapraszali nas do domów, prosili o dalszą recytację, częstowali. Wtedy zrozumiałem, jak pięknym odbiorą sztuki są prości ludzie, jak doskonałym recenzentem może być polski chłop, czy robotnik. To był mój pierwszy kontakt z widownią. Urzekło mnie to nasze misterium odprawiane na rzecz sztuki.

W życiu każdego mężczyzny to trudny czas. Ostateczne pożegnanie z chłopcem. Żegnałem się z nim jakieś pięć lat, to była długa stypa, od pół roku nie piję. Pewne rzeczy się kończą, pewne zaczynają być śmieszne. Bardzo nie lubię starych gości podrywających młode panny. Obrzydliwe to i żałosne. Gdy widzę starego pierdołę rozmemłanego na ławce w parku z młodą laską, to jest ohydne.

Tylko czyste serce, może w pełni kochać Boga, Tylko czyste serce może dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo. Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu.