Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Zordon.
- Tak?
- Gadasz bez sensu, jak chuj do kredensu.

Otóż to Zordon. Psy to ludzkie stworzenia-oznajmiła.- W przeciwieństwie do ludzi.

- Kopią pionowe, nie poziome groby - ciągnął. - Wiesz dlaczego?
- Nie.
- Bo wtedy nie widać ich na skanach terenu. Z lotu ptaka widać tylko dziurę, tyle. Nikt się tym nie interesuje. Ale to tylko początek, bo obok chowają truchło jakiegoś zwierzęcia, dzięki czemu mylą psy policyjne. I na koniec wisienka na torcie. Wokół sadzają jakieś rośliny pod ochroną, żeby nikt nigdy nie mógł rozkopać ziemi.

Samobójcze myśli nie dawały mi spokoju przede wszystkim w dwóch sytuacjach. Do pierwszej dochodziło, kiedy wydawało mi się, że jestem na świecie absolutnie sama. Nic nieznacząca, ignorowana, niewiele warta i pomijana przez wszystkich, którzy z jakiegoś powodu się dla mnie liczyli.

Czasem, kiedy myślałam o odebraniu sobie życia, odnosiłam wrażenie, że jest już za późno. Że nie żyję. Nie istnieję. Znajduję się w czyśćcu, przeżywając wydarzenia, które tak naprawdę nie miały miejsca.

- Może w świecie Chronowskiego - zaoponował i nagle spoważniał. - Ale ten świat odchodzi. I zaczyna się...
- Co? Era rządów prawa? I sprawiedliwości?
- nie miałem zamiaru używać tak górnolotnych określeń.
- Stwarzałeś takie wrażenie. Poza tym brzmi nieźle, może któraś partia powinna się tak nazywać
- Może.

- Nie zwykłem ufać ludziom, których dopiero poznałem.
- Bo nie miałeś jeszcze do czynienia z Joanną Chyłką.

(...) nikt nigdy do końca nie pozna samego siebie.

(...) Wiesz, ile razy obecny minister sprawiedliwości i prokurator generalny zdawał egzamin?
- Nie.
Chyłka otworzyła usta, ale przez moment się nie odzywała.
- Cóż... - rzuciła. - Ja też nie, ale na pewno nie raz. A zobacz, jak wysoko zaszedł.

Margaret Thatcher powiedziała kiedyś, by nie wierzyć rządowi, kiedy ten zapewnia, że coś ci daje - odezwała się. - Bo rząd sam niczego nie posiada. Jeśli cokolwiek ci daje, to wcześniej musiał zabrać to tobie, albo komuś innemu.

- Co robisz? - spytał Kordian.
- Sprawdzam twoją poranną zdolność od zaspokojenia wierzytelności, którą właśnie uznałam za wymagalną - odparła, kładąc się na nim.

- to nie pora ani miejsce na rozważanie samorządowej historii.
- zawsze jest na to pora. Tym powinniśmy się interesować, a nie wielką polityką. Wiesz jak jest w Stanach?
Szymon oderwał wzrok od wieży i pokiwał głową.
- tam interesuje cię najbardziej to, co na twoim podwórku. Znasz doskonale swojego kongresmena, może jeszcze kilku z przyległych okręgów... ale ponadto? Nie obchodzi cię nic więcej, bo i dlaczego miałoby?

Nic cię nie zniewala, li tylko otumania. Kajdany ,które zaciskają się na twoich przegubach, nie są prawdziwe. Zostały urojone przez ludzi, którzy pragną cię zniewolić -ludzi,którzy sprzedali c swoją ułudę jako rzeczywistość.
Egzystujesz w niej, zapomniawszy ,że jesteś wolnym człowiekiem, który może decydować 9 swojej doli.
Pamiętasz tylko to co każą ci pamiętać. Wyczuwasz fetor zgnilizny, ale nie dostrzegasz, że świat psuje się na twoich oczach.
Odrzuć łańcuchy, korzystaj ze swobody, która jest ci naturalnie przyrodzona.

Każda para ma tematy mielizny, które w swoim wieloletnim rejsie ustawicznie omija i robi to niemalże automatycznie.

- I gadasz bzdury jak chuj z tektury - ucięła Joanna.

- To jest oczywiste, Forst. Jej brakuje ciebie, a tobie jej. Nie chcecie przyszłości bez siebie, ale jednocześnie żadne z was nie jest gotowe tego przyznać. I niech mnie cholera, jeśli wiem dlaczego.
Komisarz zaciągnął się głęboko.
- Boicie się zaryzykować? - ciągnął przełożony, a z każdym zdaniem jego ton wydawał się coraz poważniejszy. - Nie tylko wy. Każdy się boi, bo co, jeśli nie wyjdzie? Ale to nie jest pytanie, które powinniście sobie zadawać. Należy zapytać: co, jeśli wyjdzie?

- Prawdopodobnie tak - przyznała Gocha. - Ale sam go widziałeś, rozmawiałeś z nim. Wyglądał Ci na kogoś, kto mógł stać za czymś takim? - Bynajmniej. Ale założyłem, że w sieci jest inną osobą.

Rzecz w tym, że nawet kiedy sprawa wydaje się oczywista, czasem taka nie jest. Pozory są od tego, żeby mylić.

Jestem w domu zawsze, kiedy jesteś obok.

- Skoro to już mamy załatwione,to przejdźmy do Chyłki - rzuciła.
- Nie ma sprawy - odparł szybko.
- Lubi jeździć tak, jakby grała w Carmageddon; jeść, jakby sama upolowała swoje danie; pić jakby chciała zapełnić jakiś alkoholowy zbiornik retencyjny w swoim organizmie; i traktować ludzi, jakby byli kośćmi do obgryzienia.