- Prawdopodobnie tak - przyznała Gocha. - Ale sam go widziałeś, rozmawiałeś z nim. Wyglądał Ci na kogoś, kto mógł stać za czymś takim? - Bynajmniej. Ale założyłem, że w sieci jest inną osobą.
- Prawdopodobnie tak - przyznała Gocha. - Ale sam go widziałeś, rozmawiałeś z nim. Wyglądał Ci na kogoś, kto mógł stać za czymś takim? - Bynajmniej. Ale założyłem, że w sieci jest inną osobą.
To pan w niedzielę wszedł tu jak do obory, i ani be, ani me, ani kukuryku.
Co Pan znów, Panie, no co Pan za skróty... kto Pana, kto Pana informacje dawał.