Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Zrozumiała, że potrzebowała zmiany. Utraciła coś, czego chciała kurczowo się trzymać, ale zyskała coś nowego. Możliwość, by zacząć od nowa.

Władowaliście się w moje życie jak Putin do Ukrainy.

- Gdzie idą ludzie, jak umarną?
Do grobu. A ich zimne, pozbawione życia zwłoki rozkładają się, zżerane przez większą liczbę robactwa, niż możesz sobie wyobrazić.
- Do nieba.

Przez chwilę wydawało mu się, że się przesłyszał. Nie mógł uwierzyć, że takie słowa padły z ust kobiety, bez której sam nie potrafił funkcjonować. Patrzył w jej oczy, gubił się w nich, i nie wiedział, co odpowiedzieć.
Taka deklaracja była niebezpiecznym zbliżeniem się do pewnej granicy. Granicy, którą on mógłby pomóc Burzy przekroczyć. Wystarczyłoby tylko, by powiedział, że on też nie chce bez niej żyć, a potem przyciągnął ją do siebie i pocałował. Wszystko, co stałoby się później, byłoby naturalną konsekwencją tego jednego zdarzenia.

- Kończyłem… – zaczął McVay, ale musiał urwać, gdy mu się odbiło. – Kończyłem London School of Economics.
- Chyba of alcoholics.

– Nie waż się.
– Chciałem tylko pogładzić.
– Upierdolę ci tego badyla, Zordon. Przysięgam.
Od pewnego czasu doprowadzał ją do szału, głaszcząc coraz bardziej wydatny brzuch. Zresztą nie on jeden. Najwyraźniej jakaś niepisana tradycja nakazywała, by większość osób w otoczeniu ciężarnej kobiety odczuwała wewnętrzny przymus gładzenia jej po brzuchu.
– Nie jestem pieprzoną lampą Aladyna – dodała. – A to małe gówno nie jest dżinem.

Bo nagle otaczająca nas rzeczywistość ma w głowie cyrk, a w dupie karuzelę.

- Palisz? – mruknął Żelazny.
– Prawnik nie pali, prawnik dokonuje immisji pośrednich.

Bo jeśli masz problem, na który pożytkujesz czas i energię, to w istocie masz dwa problemy.

(...) dla matki z momentem wprowadzenia dziecka na ten świat zawęża się on tylko do jednej osoby. Kiedy urodził się Wojtek, ja także na nowo się narodziłam. Osoba, którą byłam przed tym, być może nie byłaby zdolna pociągnąć za spust. Nie bez powodu mawiało się jednak, że nie ma na świecie bardziej niebezpiecznego szaleńca niż matka gotowa bronić swego dziecka.

Wiedziałam jedynie, że miłość to najniebezpieczniejsza toksyna, jaką stworzyła natura.

- Pozoty... - mruknął w zamyśleniu Kompozytor. - Jak liście, prawda? (...)
- Opadają nawet z najpotężniejszych koron drzew.

Ludzie łakną rzeczy niedostępnych.

To wszystko jest dla mnie niepojęte, a jednocześnie całkowicie zrozumiałe.

Nie ufaj jemu, ale jeszcze bardziej nie ufaj sobie...

Najwyraźniej niepotrzebnie zakładał czarny scenariusz. Może nadal rozumował jak mieszkaniec dużego miasta, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem, a zombie zombie zombie.

Hauer uśmiechnął się blado, myśląc o tym, że jak zawsze w chwilach zagrożenia Polacy udowadniali, że nieobce jest im poświecenie. Naród, który zdawał się dumny ze swoich porażek, był gotów na cierpienie - i może stanowiło to jedyną zaletę gloryfikowania wszelkich tragedii, które spotkały go w historii.

Jola nie wyglądała na przekonaną, może dlatego, że potrójna, kategoryczna negacja "nikt nigdy żadnych" rzadko spełniało swoją rolę.

- To the point - rzucił. - Co tam się wydarzyło?
- Gówno wpadło w wentylator.
- A konkretnie?

Prosta zasada mówi, by gasić trwające pożary i nie przejmować się tymi, które dopiero wybuchną.