Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Punkty zwrotne w miłości nie zawsze bywają spowodowane wydarzeniami dramatycznymi, lecz często okolicznościami na pierwszy rzut oka zupełnie nieistotnymi. W dziejach mojej miłości do Łucji taką właśnie rolę odegrały sukienki. Aż do tej chwili Łucja była dla mnie wszystkim: dzieckiem, źródłem wzruszeń, radości, balsamem i ucieczką od samego siebie, była dla mnie dosłownie wszystkim tylko nie kobietą. Nasza miłość w sensie fizycznym nie wyszła poza granice pocałunków. Zresztą nawet sposób, w jaki Łucja całowała, był dziecinny (zakochałem się w tych długich niewinnych pocałunkach z zamkniętymi ustami, kiedy suche wargi, pieszcząc się wzajemnie, z takim wzruszeniem liczą swoje delikatne chropowatości).
Jednym słowem - aż do tej pory Łucja budziła we mnie czułość, a nie zmysłowość; do braku tego rodzaju odczuć tak przywykłem, że nawet go sobie nie uświadamiałem; to, co łączyło mnie z Łucją, wy dawało mi się tak piękne, że nie przyszło mi nawet do głowy, że czegoś tu nie dostaje.

Poeta jest młodzieńcem, którego matka skłania do obnażenia się przed światem, w który nie czuje się zdolny wkroczyć.

Bohater powieści nie jest wiernym odbiciem istoty żywej. Jest istotą wyobraźniową. Doświadczalnym ego. W ten sposób powieść nawiązuje do swoich początków.

Właśnie dzięki działaniu człowiek wyrywa się z powtarzalnego świata codzienności, w którym wszyscy podobni są do wszystkich (...) w działaniu człowiek zaczyna różnić się od innych i staje się indywidualnością.

[...] Nie ma żadnego powołania. Nikt nie ma powołania. To wielka ulga zrozumieć, że jest się wolnym, że nie ma się żadnego powołania.

Rozumiałem moich wierzących przyjaciół i w przypływie solidarności i emocji niekiedy chodziłem z nimi na mszę. Czyniąc to, nie nabierałem pewności, że istnieje jakiś Bóg, byt kierujący naszymi przeznaczeniami. Co w każdym razie ja mogłem o tym wiedzieć? A oni, co oni mogli o tym wiedzieć? Czy byli pewni, że są pewni? Siedziałem w kościele z osobliwym radosnym poczuciem, że moja niewiara i ich wiara są dziwnie sobie bliskie.

Jeśli wierzymy w Boga, możemy jakoby w każdej sytuacji stworzyć poprzez nasze zachowanie to, co on nazywa ''Królestwem Bożym na ziemi".

Czegóż możemy żądać więcej niż szczęścia przez jedną chwilę?

Dręczy mnie jedno: czy jesteś łajdakiem dlatego, że napisane jest to w górze? Czy też napisane jest to w górze dlatego, że tam w górze wiedzieli, żeś łajdak? Co jest przyczyną i co jest skutkiem?

Czy to, co wiąże ją z Klimą, to w ogóle miłość, czy tylko strach, że go straci? I jeśli na początku ten strach był pełną lęku formą miłości, to czy z biegiem czasu miłość (zmęczona i wyczeipana) nie ulotniła się niepostrzeżenie z tej formy? Czy w końcu nie pozo stał jej już wyłącznie sam strach, strach bez miłości? A co się stanie, jeśli zniknie również ten strach?
Trębacz koło niej znów za śmiał się niewiadomo dlaczego.
Obejrzała się na nie go i pomyślała, że jeżeli przestanie być zazdrosna, nie pozostanie nic. Jechała z wielką szybkością – i oto przy szło jej do głowy, że gdzieś przed nią na drodze życia na kreślona jest linia, która będzie oznaczała rozejście się z trębaczem. I pierwszy raz ta wizja nie napawała jej przygnębieniem ni strachem.

Tylko prawdziwy poeta wie, jak ogromne jest to pragnienie, by nie być poetą, jakie jest to pragnienie, by opuścić ten zwierciadlany dom, w którym panuje ogłuszająca cisza.

Sen jest rzeczywistością, pisali studenci na murze, ale zdaje się, że prawda była po przeciwnej stronie: to rzeczywistość była snem.

- Tu nie chodzi o pigment. Blondynka, zwłaszcza sztuczna, mimo woli dopasowuje się do swych włosów. Chce być wierna swojemu kolorowi i robi z siebie kruchą istotkę, laleczkę z saskiej porcelany, domaga się czułości i przysług, galanterii i alimentów, sama nie umie nic sobie załatwić, na pozór jest uosobieniem subtelności, a w gruncie rzeczy chamką. Gdyby ciemne włosy weszły powszechnie w modę, żyłoby się na świecie o wiele lepiej. Byłaby to najpożyteczniejsza reforma społeczna, jaką kiedykolwiek przeprowadzono.

Ta ciemność jest czysta, bez wizji i wyobrażeń, bezkresna, nie ma granic, jest nieskończonością, którą każdy z nas nosi w sobie. (Tak, kto szuka nieskończoności, niech zamknie oczy!).

Jakże bezbronni jesteśmy wobec pochlebstw!

Wciąż jest otoczony ścianą luster i nie widzi tego, co jest poza nią. Bowiem dojrzałości nie można podzielić; dojrzałość jest albo całkowita, albo jej nie ma wcale.

(...) nie przeżywa jedynego życia ciągnącego się od narodzenia do śmierci jak długa brudna nić; nie przeżywa swego życia, ale je przesypia; w tym życiu spaniu skacze ze snu do snu; śni, we śnie zasypia i jawi mu się dalszy sen, tak że jego spanie jest jak pudełko, do którego jest włożone następne pudełko, a do niego następne i następne.

Sen nie jest dla niego przeciwieństwem życia; sen jest dla niego życiem a życie snem. Przechodzi ze snu do snu jakby przechodził z jednego życia do drugiego.

Jego domem są jego kroki, jego marsz, jego podróże...Że jego dom jest tam, gdzie otwierają się nieznane horyzonty. Że może żyć tylko przechodząc z jednego snu do drugiego, z jednego krajobrazu w inny i że gdyby został dłużej w jednej dekoracji, umarłby...

(...) mi­łość ma tyl­ko jed­ną mia­rę, a tą mia­rą jest śmierć. Praw­dzi­wa mi­łość koń­czy się śmier­cią, i tyl­ko ta mi­łość, któ­ra koń­czy się śmier­cią, jest miłością.