Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Czy nie wydaje się pani wymowna ta uporczywa niechęć, by przyznać człowiekowi ludzką twarz, by przyznań człowiekowi jego człowieczeństwo?

Miał do wyboru: albo odgrywać teatr, albo nie robić nic. Istnieją sytuacji, w których ludzie są skazani na odgrywanie teatru. Ich walka z milczącą siłą (z milczącą siłą po drugiej stronie rzeki, z policją przemienioną w milczące mikrofony w ścianach) jest walką trupy teatralnej, która porywa się na armaty.

Ludzie nabożni mają ogromny talent do reżyserowania cudów.

Odpowiedź wydaje się prosta: pies nigdy nie został wygnany z Raju. Karenin nie ma pojęcia o podwójności ciała i duszy i nie wie, co to jest wstręt. Dlatego Teresa czuje się z nim tak dobrze i spokojnie. (I dlatego tak niebezpieczna jest przemiana zwierzęcia w machinę animatę, a krowy w maszynę do produkcji mleka: człowiek przecina w ten sposób nić, która go wiązała z Rajem i nic nie będzie w stanie go zatrzymać ani pocieszyć w jego locie poprzez próżnię czasu.).

Wobec nieśmiertelności ludzie nie są równi. Należy wyróżnić “małą nieśmiertelność”, wspomnienie o człowieku w myślach tych, którzy go znali i “wielką nieśmiertelność”, wspomnienie o człowieku w myślach tych, co go nie znali.

Kiedy mężczyzna interesuje się kobietą, robi wszystko co w jego mocy, by nawiązać z nią kontakt, choćby nie bezpośredni, by dotknąć z daleka jej świata i nim wstrząsnąć.

Zastanawianie się, czym jest miłość, nie ma najmniejszego sensu...Miłość jest, czym jest, i koniec. Albo się ją przeżywa, albo nie. Miłość jest skrzydłem bijącym w mojej piersi jak w klatce i nakłaniającym mnie do robienia rzeczy,
które tobie zdają się niedorzeczne. Tobie one nigdy się nie przytrafiają.

Każdy z nas pragnie przekroczyć erotyczne konwencje, tabu, i w upojeniu wstąpić w królestwo Zakazu. Ale tak bardzo brak nam śmiałości...

(...) nasze ja jest zwykłym pozorem,
nieuchwytnym, nie opisanym, niejasnym, podczas gdy jedyną rzeczywistością, aż zbyt łatwą do uchwycenia i do opisania, jest nasz obraz w oczach innych. Lecz najgorsze jest to, że nie jesteś jego panem.

Życie będzie zawsze budowane z tych samych materiałów, tych samych cegieł, tych samych problemów i to, co wyda się wam początkowo “nowym życiem”, okaże się wkrótce zwykłą wariacją życia poprzedniego.

Czy jednak między moim ja a ja drugiej osoby istnieje bezpośredni kontakt, bez udziału oczu? Czy jest do pomyślenia miłość bez trwożliwej pogoni za własnym obrazem w myślach ukochanej osoby? Kiedy tylko przestaje nas obchodzić sposób, w jaki nas ona widzi, już jej nie kochamy.

Chwila dobiegającej kresu wojny oświetla prawdę tyleż banalną, co podstawową, tyleż wieczną, co zapomnianą: wobec żywych martwi mają miażdżącą przewagę liczebną, nie tylko martwi z końca wojny, lecz wszyscy martwi wszech czasów, martwi z przeszłości, martwi z przyszłości; pewni swej wyższości, kpią sobie z nas, kpią sobie z tej wysepki czasu, na której żyjemy, z tej malutkiej chwilki nowej Europy, której cała nieistotność i ulotność nam uświadamiają.

Są ludzie, których inteligencję podziwiam, uczciwość szanuję, lecz przy których źle się czuję; cenzuruję własne wypowiedzi, by nie zostać źle zrozumianym, by nie wydać się cynikiem, by nie urazić ich nadto lekkim słówkiem. Z komizmem nie jest im po drodze.

Wyobraźnia, która, uwolniwszy sie spod kontroli rozumu, od troski o prawdopodobieństwo, porusza sie po krajobrazach nieosiągalnych dla racjonalnej refleksji. Sen jest tylko wzorem tego rodzaju wyobraźni...

Człowiek, który nie kocha drzew, nie jest dobrym człowiekiem.

Właśnie dlatego, że jestem tu zupełnie nie na miejscu, muszę tu być.

Czy w ogóle dojrzałość leży w zakresie możliwości człowieka? Czy możemy ją osiągnąć przez powtarzanie?

Wiedza o życiu znaczy dla niego więcej niż walka o władzę. Życie wszystkich jego przyjaciół, goniących za sukcesem, wydało mu się naznaczone piętnem agresji, monotonii i pustki.

Już dzisiaj historia jest wątłą nicią tego, co zapamiętane, ale czas idzie naprzód i nadejdzie okres, kiedy liczba minionych lat będzie tak wysoka, że nie zwiększona pamięć jednostki w ogóle nie będzie w stanie ich ogarnąć; całe stulecia i tysiąclecia wypadną z niej zatem stulecia obrazów i muzyki, stulecia odkryć, bitew, ksiąg, i to będzie złe, ponieważ człowiek straci wiedzę o samym sobie, a jego historia, niepojęta, nie do ogarnięcia, skurczy się do kilku schematycznych, pozbawionych sensu skrótów.

I wydawało mu się naraz, że właściwie wszyscy ludzie, z którymi styka się w nowym miejscu pracy, są tylko liniami rozlanymi na bibule, że są to istoty o wymiennych poglądach, istoty bez trwałych zasad, ale co gorsze, co o wiele gorsze (przychodziło mu dalej na myśl), on sam był tylko cieniem wszystkich tych ludzi cieni, albowiem cały swój rozum wysilał jedynie na to, by się do nich dostosować i naśladować ich, a choć dostosowywał się do niech nie na serio, śmiejąc się z tego w duchu, choć usiłował potajemnie z nich szydzić (i w ten sposób to swoje dostosowanie usprawiedliwić), niczego to w całej sprawie nie zmieniało, ponieważ i złośliwe naśladownictwo zostaje naśladownictwem, i cień, który szydzi, zostaje cieniem, uległym i zależnym, nędznym cieniem i niczym więcej.