Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Kiedy słyszę grzmot i widzę błyskawicę, myślę, że powinienem jechać wśród burzy. Moja krew domaga się nieba (...). Jesteśmy podobni, ty i ja. Burza przyzywa cię, tak jak wzywa mnie, prawda? Widziałem to wcześniej w twoich oczach. Chciałaś wyjść, zanurzyć się w niej. Biec po plaży może nawet kiedy błyskawica uderza.

- Dlaczego ty nie masz chłopaka?
Malcolm zrobił zdziwioną minę.
- Dlatego że jestem hetero.
- No to dziewczyny, wszystko jedno.

(...) Podobne zaprojektował Leonardo da Vinci. Można je zobaczyć na jego rysunkach. Mechanizm, który potrafi siadać chodzić i obracać głową. On pierwszy twierdził, że ludzie to tylko złożone maszyny, a nasze wnętrza to nic innego jak tryby, tłoki i krzywki, tyle, że zrobione z mięśni.(...)

- O czym chciałeś wspomnieć?
- Nightshade posługiwał się czarną magią dla zysków - wyjaśnił Julian. Twarz miał spokojną, ale malowała się na niej odrobina żalu. - Dorabiał się szybko, bo dodawał do swojej pizzy proszków uzależniających.
- To...szczera prawda! - wyrwała się Emma, żeby nikt nie zauważył zdumienia, z jakim Arthur zamilkł. - W mieście jest mnóstwo ludzi tak uzależnionych, że zrobią wszystko byleby dostać więcej pizzy.
- Zniewolenie pizzą? - powiedział Jace. - To bez wątpien ia najdziwniejsze... - Urwał, kiedy Clary nadepnęła mu na stopę. - To brzmi poważnie. Wiadomo, uzależniające proszki demoniczne i tak dalej.

Clary pomyślała o tym, jak wtedy patrzył na nią Jace, z płomieniem wiary w oczach. Zawsze uważał, ze jest silna. Okazywał to każdym czynem, spojrzeniem, gestem. Simon tez w nią wierzył, ale kiedy ją obejmował, robił to tak jakby była z kruchego szkła. Natomiast Jace brał ją w ramiona mocno i nigdy się nie bał, że zrobi jej krzywdę. Wiedział, że ona dorównuje mu siłą.

Nie możesz stracić nadziei, bo, jeśli utrzymasz ją przy życiu, ona odwdzięczy Ci się tym samym.

Pewnych rzeczy nie można zrozumieć, dopóki samemu się ich nie przeżyje.

Łatwo bać się tego, czego nie można mieć.

Dziecko zamachało rączkami, uderzając go w policzek.
- Dobrze - zachęcił go Jace. - Świetnie. Następnym razem trochę mocniej. Zanim się obejrzysz, będziesz walił demony po twarzy. Chcesz bić ze mną i Alekiem demony? Chcesz? O, pewnie, że chcesz - gruchał.

- (...) Mogłam poprosić o wszystko, a poprosiłam o ciebie.-Mocniej ścisnęła jego koszulę, aż zbielały jej palce.-I zrobiłabym to znowu. Kocham cię, Jacsie Wayland. Herondale. Lightwood, jakkolwiek chcesz się nazywać. Nie obchodzi mnie to. Kocham cię i zawsze będę kochać, a udawanie, że może być inaczej, jest zwykłą stratą czasu.

Mówiłaś, że przykrył ją swoim ciałem, kiedy doszło do eksplozji. Gdyby zmarł, oddałby swoje życie za nią. To dość ciężkie brzemię do udźwignięcia.

Miłość jest najwyższą siłą wszechświata, to ona wprawia w ruch gwiazdy.

- On jest tu z nami Tesso. Widzi nas. Wierzę w to. Czuję to, jak zwykle wiedziałem, czy jest smutny, zły, samotny czy szczęśliwy.
[...]
- A jaki jest teraz? - wyszeptała. - Szczęśliwy czy zadumany, smutny czy samotny? Nie mów mi, że jest samotny. Bo musisz wiedzieć. Zawsze wiedziałeś.
- Jest szczęśliwy Tesso. Radość daje mu patrzenie na nas razem, tak jak zawsze mnie sprawiało radość patrzenie na was dwoje.

- Jestem przywódcą stada, Jace. Słyszę różne rzeczy. Chodźmy do biura Pete'a i porozmawiajmy.
Jace wahał się przez chwilę, a potem wzruszył ramionami.
- Dobrze, ale jesteś mi winien za szkocką, której nie wypiłem.

- Są trochę jak wasze dzieci, prawda ?
Charlotte westchnęła.
- Tak, tylko że dzieci powinny nas kochać.

- Niektórzy ludzie uważają, że Nocni Łowcy to mit. Jak mumie i dżiny. - Kyle wyszczerzył się do Jace'ego. - Potrafisz spełniać życzenia? [...]
- To zależy - odparł. - Chcesz dostać pięścią w twarz?[...]
- Co to jest, do diabła? Jakaś pułapka? Dlaczego mnie zaprosiłeś i pozwoliłeś u siebie zamieszkać? Wilkołaki nienawidzą wampirów.
- Ja nie - oświadczył Kyle. - Chociaż za tymi nie przepadam. - Wycelował palec w Jace'ego. -Uważają, że są lepsi od wszystkich.
- Wcale nie - zaprotestował Jace. - To ja uważam, że jestem lepszy od wszystkich. I tę opinię potwierdza mnóstwo dowodów.
Kyle spojrzał na Simona.
- On zawsze tak gada?
- Tak.
- Czy coś jest w stanie go uciszyć? Oczywiście, coś innego niż stłuczenie na kwaśne jabłko.
Jace odszedł od okna.
- Chciałbym, żebyś spróbował.
Simon wkroczył między nich i oświadczył zdecydowanie:
- Nie pozwolę wam się bić
- A co zrobisz, jeśli...No, tak. - Jace powiódł wzrokiem ku Znakom na czole Simona. Uśmiechnął się niechętnie. - Więc grozisz, że zamienisz mnie w coś, czym można posypać popcorn, jeśli nie robię tego, co chcesz?

Chwalebna, aczkolwiek sentymentalna interpretacja. Niestety, mało prawdopodobna.

Magnus wiele razy słyszał historię o tym, jak zostali stworzeni Nefilim. Najwyraźniej pomijano w niej fragment brzmiący: "Anioł zstąpił z wysoka i dał swoim wybrańcom fantastyczne mięśnie brzucha".

Zrobiłabyś wszystko, żeby go uratować [...] Bez względu na koszty, bez względu na dług wobec piekła czy nieba, prawda ?

- Kiedy wyjechałeś, czułam to tutaj. - Emma dotknęła ramienia na wysokości wyrysowanego na nim runu parabatai. - A ty?
Przytknęła rozcapierzoną dłoń do jego piersi. Julian nosił run parabatai tuż pod obojczykiem, jakieś pięć cali powyżej serca.
- Ja też. - Rzęsy Juliana opadły, gdy powiódł wzrokiem za jej palcami. - Bolało, kiedy byłem daleko od ciebie. Jakbym miał hak zaczepiony o żebra, za który ktoś ciągnie z drugiej strony. Jakbym był do ciebie na stałe przywiązany, bez względu na dzielącą nas odległość.