- Jestem przywódcą stada, Jace. Słyszę różne rzeczy. Chodźmy do biura Pete'a i porozmawiajmy.
Jace wahał się przez chwilę, a potem wzruszył ramionami.
- Dobrze, ale jesteś mi winien za szkocką, której nie wypiłem.
- Jestem przywódcą stada, Jace. Słyszę różne rzeczy. Chodźmy do biura Pete'a i porozmawiajmy.
Jace wahał się przez chwilę, a potem wzruszył ramionami.
- Dobrze, ale jesteś mi winien za szkocką, której nie wypiłem.
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.