Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Miasto szkła

Inne książki Cassandry Clare:
Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto kości Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Pogrzeby są dla żywych, a nie dla umarłych.

- Robienie właściwych rzeczy dlatego, że się kogoś kocha, czasami jest beznadziejne.

- Clary, patrz - powiedział Jace, wyrywając ją z zamyślenia.
Objął ją ramieniem, a ona uniosła głowę w chwili, gdy wystrzeliły pierwsze race i tłum zaczął wiwatować.
Fajerwerki eksplodowały fontanną iskier, a te zabarwiły chmury smugami złotego ognia jak aniołowie spadający z nieba.

- Niczego bym nie zmienił. Nie zrezygnowałbym z kochania ciebie. Za nic. Wiesz, co powiedział mi Raphael? Że nie mam pojęcia, jak być dobrym wampirem, bo wampiry akceptują fakt, że są martwe. Ale dopóki pamiętam, jak to było cię kochać, zawsze będę się czuł, jakbym żył.

Jedno łączyło tych dwóch chłopców, których tak bardzo kochała; obaj wierzyli w nią, nawet kiedy ona nie wierzyła w siebie.

- Zawsze uważałem, że miłość ogłupia, osłabia, czyni złym Nocnym Łowcą. Miłość jest niszcząca. Wierzyłem w to.

- Myślisz, że po prostu chcę być z tobą, żeby pokazać, jakim jestem potworem. I może jestem potworem. Nie znam na to odpowiedzi, ale wiem, że nawet jeśli mam w sobie krew demona, jest we mnie również krew ludzka. I nie mógłbym cię tak kochać, gdybym nie był choć trochę człowiekiem. Bo demony pragną, ale nie kochają. A ja...

To jest tak jak z raną od demonicznej trucizny. Trzeba zostawić ją w spokoju i pozwolić jej się wygoić. Kiedy zdejmujesz bandaże, otwierasz ranę. Za każdym razem, kiedy Jace cię widzi, jest tak, jakby zrywał bandaże.

- Myślałem, że dobry wojownik to taki, który nie kocha. Nie dba o nic, a zwłaszcza o siebie. Podejmowałem każde ryzyko. Rzucałem się na demony. Chyba przyprawiłem Aleca o kompleksy, bo on wolał przeżyć.-Jace uśmiechnął się krzywo.-A potem poznałem ciebie. Byłaś słabą Przyziemną, niewyszkoloną na wojowniczkę. Ale później zobaczyłem, jak bardzo kochasz matkę i Simona. Tak, że jesteś gotowa iść do piekła, żeby ich ratować. Poszłaś do hotelu wampirów. Nie odważyliby się na to Nocni Łowcy z wieloletnim doświadczeniem. Miłość nie uczyniła cię słabą, tylko silniejszą od ludzi, których znałem. I uświadomiłem sobie, że to ja jestem słaby.

To jest tak jak z raną od demonicznej trucizny. Trzeba zostawić ją w spokoju i pozwolić jej się wygoić. Kiedy zdejmujesz bandaże, otwierasz ranę. Za każdym razem, kiedy Jace cię widzi, jest tak, jakby zrywał bandaże.

- Myślałem, że dobry wojownik to taki, który nie kocha. Nie dba o nic, a zwłaszcza o siebie. Podejmowałem każde ryzyko. Rzucałem się na demony. Chyba przyprawiłem Aleca o kompleksy, bo on wolał przeżyć.
- Jace uśmiechnął się krzywo.
- A potem poznałem ciebie. Byłaś słabą Przyziemną, niewyszkoloną na wojowniczkę. Ale później zobaczyłem, jak bardzo kochasz matkę i Simona. Tak, że jesteś gotowa iść do piekła, żeby ich ratować. Poszłaś do hotelu wampirów. Nie odważyliby się na to Nocni Łowcy z wieloletnim doświadczeniem. Miłość nie uczyniła cię słabą, tylko silniejszą od ludzi, których znałem. I uświadomiłem sobie, że to ja jestem słaby.

Chcę żyć choćby po to, żeby jeszcze raz zobaczyć twoją twarz.

- Nie chce wyjść z pokoju - powiedział. - Uważa, że to wszystko jej wina. Nie chciała nawet przyjść na pogrzeb.
- Próbowaliście z nią rozmawiać?
- Nie. Tłukliśmy ją pięściami po twarzy. Jak myślisz, dlaczego nie poskutkowało?

Sądzę na przykład, że Magnus Bane naprawdę cię lubi. I jest całkiem spoko. Wydaje świetnie przyjęcia. Nawet jeśli na jednym z nich zmieniłem się w szczura.

Miłość czyni z nas kłamców.

Clary starała się nie myśleć o tym, że minęły już trzy dni od chwili, kiedy widziała Magnusa (...). Zastanawiała się, dlaczego w ogóle zaufała komuś, kto nadużywał kredki do oczu.

- Kocham cię i będę kochał aż do śmierci, a jeśli potem jest jakieś życie, wtedy też będę cię kochał.

Ale ja po prostu chcę leżeć z Tobą i obudzić się przy Tobie, tylko raz, jeden jedyny raz w życiu. - W jego głosie było słychać nutę desperacji. - Tylko jedna noc. Ile w wielkim planie wszechświata może znaczyć jedna noc?

Byłem w ciemności. Nie było nic prócz niej i ja nią byłem. A później usłyszałem Twój głos..

- Moc nie musi być nieograniczona, żeby być śmiertelnie niebezpieczną.