- Clary, patrz - powiedział Jace, wyrywając ją z zamyślenia.
Objął ją ramieniem, a ona uniosła głowę w chwili, gdy wystrzeliły pierwsze race i tłum zaczął wiwatować.
Fajerwerki eksplodowały fontanną iskier, a te zabarwiły chmury smugami złotego ognia jak aniołowie spadający z nieba.
