Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Miasto kości

Inne książki Cassandry Clare:
Cienie Nocnego Targu Czerwone zwoje magii Kroniki Bane’a Królowa Mroku i Powietrza Ktoś mnie pokocha. 12 wakacyjnych opowiadań Łańcuch z żelaza Łańcuch ze złota Mechaniczna księżniczka Mechaniczny anioł Mechaniczny książę Miasto niebiańskiego ognia Miasto popiołów Miasto szkła Miasto upadłych aniołów Miasto zagubionych dusz Miedziana rękawica Opowieści z Akademii Nocnych Łowców Pani Noc Próba żelaza
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Myślę - jesteśmy w szczurzym zaułku / Gdzie zmarli ludzie pogubili kości.

- Myślałam, że masz na imię Jace. W tej sprawie też kłamałeś?
- Nie. Jace to skrót.
[...]
- Od czego?
[...]
- To moje inicjały. J. C.
[...]
- Jonathan - wyszeptała - Jonathan Christopher.

- Kolacja! - W drzwiach biblioteki stała Isabelle z łyżką w ręce. - Przepraszam, jeśli przeszkadzam.
- Dobry Boże, nadeszła chwila grozy - mruknął Jace.
Hodge też wyglądał na przerażonego.
- Ja...ja...ja zjadłem bardzo obfite śniadanie - wymamrotał. - To znaczy lunch. Nie dam rady nic w siebie wcisnąć...
- Wylałam zupę - oznajmiła Isabelle. - Zamówiłam chińszczyznę na mieście.
Jace zeskoczył z biurka i się przeciągnął.
- Świetnie. Umieram z głodu.
- Może jednak spróbuję zjeść odrobinę - wykrztusił Hodge.

Simon zsunął się niżej na kanapie.
- Proszę, nie mów nikomu, że go znam.
Clary zachichotała.
- Kto używa słowa "lędźwie" ?
- Eric – powiedział ponuro Simon. – we wszystkich jego wierszach występują lędźwie.
- "Nabrzmiała jest moja udręka!" – wył Eric – "Agonia narasta w środku".

- Mniej o jedną pijawkę na wymyślnej maszynie- skwitował Jace. - Moje serce krwawi.

Szczur, skulony w jej dłoniach, pisnął żałośnie. Zachwycona Clary przytuliła go do piersi.
- Och, moje biedactwo - zaczęła przemawiać pieszczotliwie jak do prawdziwego zwierzątka. - Biedny Simon, wszystko będzie dobrze, obiecuję...
- Ja bym go tak nie żałował - odezwał się Jace. - Pewnie to jedyny moment w jego życiu, kiedy zbliżył się do drugiej bazy.

Ich życie płonęło jasno jak płomień świecy...i równie łatwo było je zgasić.

Ruszajcie się, dzieciaki. Jedynym, co może się migdalić w mojej sypialni, jest moja łaskawość.

Chcesz wiedzieć jak to jest, kiedy rodzice są dobrymi, religijnymi ludźmi, a ty nosisz diabelskie piętno?(...) Kiedy ojciec wzdryga się na twój widok, a matka wiesza się w stodole doprowadzona do obłędu tym co zrobiła? Kiedy miałem dziesięć lat, ojciec próbował utopić mnie w strumieniu. Broniłem się jak umiałem. Spłonął na miejscu.

Miłość jest najwyższą siłą wszechświata, to ona wprawia w ruch gwiazdy.

Chwalebna, aczkolwiek sentymentalna interpretacja. Niestety, mało prawdopodobna.

- I chciałbym jeszcze dodać, że ostatnio bawię się w transwestytyzm i sypiam z twoją matką. Uznałem, że powinnaś
o tym wiedzieć.
- Simon! - krzyknęła Clary, chwytając przyjaciela za ramię.
- Co? - Simon zrobił przestraszoną minę.- Wcale nie sypiam z twoją matką. Ja tylko próbowałem zwrócić twoją
uwagę. Co prawda, Jocelyn jest atrakcyjną kobietą, jak na swoje lata...

- Szczerze mówiąc, sam nie wiem, dlaczego wydaję te przyjęcia.
- Z powodu kota - przypomniała mu Clary.
Bane się ożywił.
- Racja. Prezes Miau zasługuje na każde poświęcenie.

- Swoją samowolą naraziłeś innych na niebezpieczeństwo. Tego incydentu nie pozwolę ci zbyć wzruszeniem ramion!
- Nie mogę niczego zbyć wzruszeniem ramion - powiedział Jace. - Mam jedno zwichnięte.

Na twarzy Aleca pojawił się wyraz zgrozy, jakby poprosiła go żeby włożył tutu i wykonał piruet.

- Wiem- powiedział ku jej zaskoczeniu. - Jest w tobie coś...
- Irytującego?
- Niepokojącego.

- Musisz tylko zobaczyć się z bratem Jeremiaszem. To wszystko. Może nawet go polubisz. Ma świetne poczucie humoru jak na faceta, który nigdy nic nie mówi.

Idź za nim. Pogłaszcz go po głowie i powiedz, że nadal jest twoim jedynym, wyjątkowym, najwspanialszym facecikiem.

- Tak?! - Głos Clary zabrzmiał ostry. - Odkąd czego się dowiedziałam? Że jest zabójcą transwestytą, który lubi męczyć koty?
- Nic dziwnego, że jego kot wszystkich nienawidzi.

- Clary, jesteś artystką tak jak twoja matka, co oznacza, że widzisz świat inaczej niż przeciętni ludzie. To twój dar, dostrzegać piękno i grozę w zwyczajnych rzeczach. On nie czyni cię wariatką...Po prostu jesteś inna i nie ma w tym nic złego.