Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Polaków

Zobacz listę Polaków

Polacy wg. profesji

My też nie negujemy, że w Ruandzie i Burundi są ludzie, którzy cierpią. No bo tak za bardzo na co dzień się tym nie zajmujemy. Jeżeli by Polska miałaby spaść do rangi zainteresowania, jakim obdarzana jest Ruanda, Burundi w świecie, to byłby najlepszy argument za wybraniem człowieka, który ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych. Natomiast nie ma doświadczenia bycia ojcem czegokolwiek i czyimkolwiek, tylko – jak twierdzi Lech Wałęsa – autorem zawodowej dekonstrukcji.

Wystąpienie podczas prezentacji komitetu honorowego poparcia kandydata na prezydenta Bronisława Komorowskiego, 16 maja 2010. Źródło: TVN24.pl, 16 maja 2010 r.
strona cytatu

My, którzy znaliśmy Irenę i zachowujemy w zakątku serca wdzięczność dla niej za to, że była, jaką była, powinniśmy dalej czuć się dłużnikami jej i takich jak ona osób świeckich i duchownych, kobiet i mężczyzn, wiernych w latach próby przykazaniu miłości bliźniego, wiernych wskazaniom Kazania na Górze.

O Irenie Adamowicz, Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Źródło: Irena Adamowicz – osobowość niezwykła [w:] Larissa Cain, Irena Adamowicz. Sprawiedliwa wśród Narodów Świata, op. cit., s. 9.
pochwalne
strona cytatu

Ludzie wychowywani w latach 40. nie wiedzieli, że żyją w Polsce numer dwa. Ci, którzy umierali w Katyniu, też nie ginęli za numerki, tylko za swoją ojczyznę.

Los większości osób uwięzionych wiosną 1940 roku w Warszawie w ramach akcji A-B był przesądzony. Czerwiec miał stać się miesiącem egzekucji masowych. Pierwsza z nich odbyła się 14 czerwca.

Lepszym prezydentem będzie ktoś, kto wychował pięcioro dzieci, niż człowiek z doświadczeniem hodowli zwierząt futerkowych.

Na spotkaniu osób popierających kandydaturę Bronisława Komorowskiego na prezydenta. Źródło: pardon.pl, 17 maja 2010 r.
strona cytatu

Ktoś to przecież powinien zrobić, znak zapytania.
Ktoś powinien reagować, znak zapytania.
Ktoś powinien się przeciwstawić, znak zapytania.
Ktoś powinien protestować, znak zapytania.
Ja sobie też zadawałem takie pytania, sam. I znajdowałem taką odpowiedź – jeżeli ktoś, to dlaczego nie ja?

Kto gardzi ludźmi, obojętnie, z powodów wyznaniowych, z powodów rasowych, z powodu ksenofobii wobec kogokolwiek, wobec ludzi pochodzenia ukraińskiego, białoruskiego, rosyjskiego, niemieckiego, żydowskiego – ten przede wszystkim gardzi sobą.

Kościół, stara instytucja przy wszystkich swoich potwornych błędach niegłupia, po coś wymyśliła swoich błogosławionych i świętych. Oni też nie zrobili wszystkiego, co im przypisują.

Ja myślę, że w Ministerstwie Spraw Zagranicznych każda zmiana może być tylko na lepsze, bo na gorsze już chyba nie będzie.

Gdyby mi ktoś 60 lat temu, gdy stałem skulony na placu apelowym KL Auschwitz, powiedział, że będę miał przyjaciół Niemców, obywateli demokratycznego i zaprzyjaźnionego kraju, tobym powiedział, że to wariat.

Gdyby obecny prezydent Stanów Zjednoczonych George Bush obrażał się o każdą głupotę, pomówienie, obelgę, karykaturę, to powinien dwa razy w tygodniu ponieść próby samobójcze, ponieważ w jego własnym kraju, w jego własnej partii jest ostra krytyka jego działania. Trzeba mieć twardą skórę albo zajmować się hodowaniem kwiatków, a nie polityką.

Gdy ją poznałem, rozpoczynała chyba pracę w Bibliotece Narodowej w Warszawie, zdrowotnie poważnie już dotknięta ograniczeniami wynikającymi z długoletniej choroby serca i przedwcześnie postarzała: w wieku czterdziestu kilku lat wyglądała na starą kobietę. Duchem jednak pozostawała młoda, a jej kilkudziesięcioletnie zaangażowanie w kontaktach ze środowiskami ideowymi młodzieży syjonistycznej w przedwojennej Polsce i w warunkach okupacji na terenach okupowanych przez Związek Sowiecki, przez Litwę, przez Niemców, składały się na dorobek godny sensacyjnego filmu czy pióra wielkiego pisarza.

O Irenie Adamowicz, Sprawiedliwej wśród Narodów Świata. Źródło: Irena Adamowicz – osobowość niezwykła [w:] Larissa Cain, Irena Adamowicz. Sprawiedliwa wśród Narodów Świata, wyd. W Drodze, Poznań 2011, ISBN 9788370337544, s. 6–7.
strona cytatu

Doskonałe kontakty z Komendą Główną AK, Delegaturą, PPS-WRN, a także z lewicą socjalistyczną miał dr Leon Feiner, autor jednego z najnowocześniejszych raportów żydowskiego podziemia do rządu w Londynie. Przed wojną był znanym, dobrze prosperującym adwokatem w Krakowie. Osadzono go w Berezie, na podstawie fałszywych oskarżeń o komunizm, być może dlatego jednym z jego okupacyjnych pseudonimów było »Berezowski«. Niewątpliwie lewicowiec. Na pewno nie był komunistą. Człowiek o dużym doświadczeniu społecznym, wielkiej inteligencji i poczuciu humoru. Wyglądał jak starszy szlagon, siwa czupryna, siwe wąsy, prowincjonalny szlachcic, który przybył do miasta, jak ze sztuk Michała Bałuckiego czy Józefa Blizińskiego.

Było tam tak wielu ludzi, to było straszne… Pamiętam, jak wychodziłem z przyczepy na scenę, czułem się tak, jak musieli się czuć gladiatorzy w Cesarstwie Rzymskim.

Piszę piosenki, aby uwolnić się od frustracji.

Wszystkie moje piosenki powstają pod wpływem chwili.

Światła uliczne, jutro zmienią kolor na niebieski
I rozświetl ich pustkę na moim łóżku
Mała wyspa opada w dół rzeki
Bo życie, które się przeżyło, jest martwe

Wodospad, nic nie może mi zaszkodzić
Moje zmartwienia wydają się tak bardzo małe
Z moim wodospadem.

Muzyka jest moją religią.

Kiedy siła miłości przezwycięży miłość do siły (władzy), świat pozna pokój.