Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Anglików

Zobacz listę Anglików

Anglicy wg. profesji

To nie koniec podróży. Śmierć to tylko kolejna ścieżka, którą wszyscy musimy podążyć.

Ale nie do nas należy panowanie nad wszystkimi erami tego świata; my mamy za zadanie zrobić, co w naszej mocy, dla epoki, w której żyjemy, wytrzebić zło ze znanego nam pola, aby przekazać następcom rolę czystą, gotową do uprawy. Jaka im będzie sprzyjała pogoda, to już nie nasza rzecz.

- Dobrego dnia!(...)
- Co masz na myśli? - spytał. - Czy życzysz mi dobrego dnia, czy też spodziewasz się dobrego dnia niezależnie od moich pragnień? A może czujesz się dziś dobrze albo też wyglądasz tego dnia czegoś szczególnie dobrego dla siebie?

Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu.

Kto szuka, ten najczęściej coś znajduje, niestety czasem zgoła nie to, czego mu potrzeba.

Po pierwsze mam na myśli, że są pewne bezosobowe siły które pchają /świat/ w kierunku mniejszej i mniejszej wolności. Myślę także, że istnieją urządzenia techniczne, które, kiedy są używane, przyspieszają ten proces.

Ciało społeczne trwa, mimo że komórki ulegają wymianie

Z historią jest jak z mięsnym pasztetem – nie należy się przyglądać, jak się go przyrządza.

Rzeczy i wydarzenia, do których odnoszą się symbole, należą do wspólnie wykluczających się sfer doświadczeń.

Jak bardzo ekspresywne by nie były, symbole nigdy nie mogą stać się rzeczami, które reprezentują.

Doświadczenie nie jest tym, co ci się przydarza, ale tym, co robisz wobec tego, co ci się przydarza.

Jeśli większość z nas nie zna siebie samych, to dlatego, że samopoznanie jest bolesne, a my wolimy przyjemność iluzji.

Im silniejszy i bardziej oryginalny umysł, tym bardziej będzie on skłaniał się ku religii samotności.

Im bardziej skomplikowana staje się technologia, tym większa potrzeba stworzenia organizacji zdolnej do utrzymania jej pod kontrolą.

Każda osoba zawsze otrzymuje to, o co prosiła. Problem polega na tym, że zanim to dostanie, nigdy nie jest świadoma, o co prosi.

Miłość odsuwa strach; ale i odwrotnie, strach ogranicza miłość. I nie tylko miłość. Strach eliminuje także inteligencję, dobroć oraz wszelką myśl o pięknie i prawdzie. W przemyślanie żartobliwej desperacji pozostawia jedynie świadomość własnej nieprzyzwoitości

Ci, którzy o tym milczą, kłamią. Ci, którzy o tym mówią, piętnowani są za pornografię. Rzecz jasna, winę za to ponosi nasza filozofia życia, ta zaś jest nieuniknionym produktem ubocznym języka, który w sferze idei rozdziela to, co nierozłącznie związane jest w fakcie.

Spoglądając jednak wstecz i w górę z naszego punktu obserwacyjnego na schodzącej w dół drodze współczesnej historii, dobrze widzimy, że wszelkie zło, które zrodziła religia, może rozkwitać bez jakiejkolwiek wiary w czynnik nadprzyrodzony; że zdeklarowani materialiści skłonni są czcić swoje własne sklecone naprędce wytwory, przydając im cechy Absolutu;

Rodzina, monogamia, miłość. Wszędzie wyłączność, wszędzie zawężanie pola penetracji, rygorystyczne kanalizowanie popędu i energii.

- Dach! - zabrzmiał piskliwy głos.
Windziarz był niskim, małpim stworkiem ubranym w czarną tunikę półkretyna epsilona-minus.
- Dach!
Rozwarł drzwi. Uderzyły weń gorące promienie popołudniowego słońca, zamrugał oczami. "Ooo, dach!" - powtórzył zachwycony. Wyglądał jak nagle radośnie przebudzony z mrocznego, unicestwiającego odrętwienia. "Dach!"
Uśmiechał się ku twarzom pasażerów pełen psiego, pełnego nadziei uwielbienia. Rozmawiając i śmiejąc się, wyszli z windy w rozświetlony teren. Windziarz spoglądał za nimi.
- Dach? - powtórzył znowu, tym razem pytająco.
Zadźwięczał dzwonek i głośnik u sufitu windy zaczął wydawać polecenia tonem bardzo łagodnym, ale bardzo władczym.
"Zjeżdżaj w dół - mówił - zjeżdżaj w dół. Piętro osiemnaste. Zjeżdżaj w dół, zjeżdżaj w dół. Piętro osiemnaste. Zjeżdżaj w dół, zjeżdżaj..."
Windziarz zatrzasnął drzwi, nacisnął guzik i natychmiast zapadł na powrót w szemrzący półmrok szybu, półmrok jego zwykłego otępienia.