Moim usprawiedliwieniem jest to, że większość ludzi w moim wieku spędza dużo czasu na myśleniu o tym, co będą robić przez następne pięć czy dziesięć lat. Ja zamiast tego po prostu piję.
Zawsze miałam swój styl, zawsze byłam inna. Nie lubię nosić niczego, co ma na sobie ktokolwiek inny, ponieważ jest dla mnie bardzo ważne, aby coś wyrazić.
Jestem romantyczna. Zakochuję się każdego dnia. Nie w ludziach, ale w sytuacjach. Któregoś dnia widziałem włóczęgę polerującego swoje buty. To mnie chwyciło za serce.
Życie jest krótkie. Wszystko może się zdarzyć i zwykle tak się dzieje, więc nie ma sensu siedzieć i rozmyślać o wszystkich „jeśli”, „co by było gdyby” oraz „ale”.
Pochodzę ze szkoły myślenia, w której jeśli nie potrafisz sobie czegoś załatwić, to nikt ci nie pomoże.
Odkąd skończyłam 16 lat, czułam, że wisi nade mną czarna chmura. Od tego czasu biorę tabletki na depresję.
W dłuższej perspektywie będę przede wszystkim chciała założyć rodzinę. Ambicje artystyczne już zaspokoiłam. Nagrałam płytę, z której jestem naprawdę dumna. Teraz chcę nagrywać następne, ale chciałabym też mieć dzieci. A potem wyjechać do Vegas, otworzyć kasyno i występować tam każdego wieczora.
Jeśli ktoś chce ocalić planetę, wystarczy, że przestanie jeść mięso. To oszałamiające, kiedy o tym myślisz. Wegetarianizm załatwia tak wiele rzeczy na raz: ekologię, głód, okrucieństwo.
Wiele lat temu byłem na rybach, i kiedy tak huśtałem tą biedną rybę, zdałem sobie sprawę, że ją zabijam - jedynie dla przemijającej chwili przyjemności. Coś we mnie trzasnęło. Kiedy patrzyłem, jak walczy o oddech, zdałem sobie sprawę, że jej życie jest dla niej tak samo ważne jak moje dla mnie.
Dlaczego miałbym przejść na emeryturę? Siedzieć w domu i oglądać telewizję? Nie, dziękuję. Wolę wyjść i grać.
Kiedyś myślałem, że każdy kto robi dziwne rzeczy jest dziwny. Teraz myślę że to ludzie nazywający innych dziwnymi są dziwni.
Zachowywaliśmy się tak, jakbyśmy mieli żyć wiecznie. Tak zresztą każdy myślał w czasach Beatlesów, nieprawdaż? Któż myślał, że przyjdzie nam umrzeć?