Kościół nie tylko jest zastąpiony przez Partię; Partia stała się czymś więcej niż Kościołem. Partia bowiem nie tylko określa właściwe przekonania — kieruje także osiągnięciem prawdziwego celu życia tu na ziemi (a innego celu nie ma); dominuje zarówno w kredo, jak i w prowadzeniu życia.
Lenin doszedł do władzy po pierwsze dlatego, że uczynił swoją partię grupą zdyscyplinowaną i stosunkowo dobrze zorganizowaną; po drugie dlatego, że inne partie — zwłaszcza socjaliści rolni, tak zwani eserowcy, którzy mieli więcej zwolenników niż bolszewicy — nie mieli silnych przywódców ani konkretnego programu praktycznego; i po trzecie, ponieważ Leninowi i jego kolaborantom udało się dzięki propagandzie i innych taktykach sprawiać wrażenie, że spełnią życzenia mas.
Sprzeczność między teorią a rzeczywistością bolszewizmu — sprzeczność między propagandową deklarowaną wolnością a jej obecnym praktycznym zniszczeniem — wywodzi się z samej istoty bolszewizmu jako świeckiej pseudo religii politycznej, i jej błędnych idei człowieka, i społeczeństwa.
Bolszewizm ma swoje korzenie na Zachodzie. Punkt wyjścia i podstawę jego doktryny, marksizm, jeden z jego dwóch twórców, Fryderyk Engels, określił jako potomną filozofii niemieckiej, ekonomii angielskiej i socjologii francuskiej (socjalizm utopijny).
Socjalizm brzmi świetnie. Zawsze brzmiał świetnie. I prawdopodobnie zawsze będzie brzmieć świetnie. Dopiero gdy wyjdziesz poza retorykę i zaczniesz przyglądać się twardym faktom, socjalizm okazuje się wielkim rozczarowaniem, jeśli nie katastrofą.
Najbardziej fundamentalnym faktem dotyczącym idei lewicowych jest to, że one nie działają. Dlatego nie powinno nas dziwić, że aby przetrwać, lewica koncentruje się w instytucjach, w których idee nie muszą działać.
Socjaliści wymyślają nie istniejące problemy, zwalczają je, ponoszą klęskę, i winą obarczają antysocjalistów.
George Orwell swego czasu powiedział, że niektóre idee są tak głupie, że może w nie uwierzyć tylko intelektualista (...). Historia dwudziestowiecznych intelektualistów była pod tym względem szczególnie haniebna. Prawie każdy dwudziestowieczny dyktator-ludobójca cieszył się poparciem intelektualistów, nie tylko we własnym kraju. (...) Lenin, Stalin, Mao i Hitler mieli swoich miłośników, obrońców i apologetów pośród intelektualistów z zachodnich państw demokratycznych, których nie obchodziło, że ci dyktatorzy mordowali członków swego własnego narodu na niespotykaną wcześniej skalę (...).
Władza zajmuje miejsce Boga... socjalistyczna dyktatura jest religią, a zniewolenie przez władzę jest formą czci.
Byłem przekonany, że komunizm upadnie, ponieważ tkwiące w nim sprzeczności prędzej czy później musiały doprowadzić do załamania systemu.
To Solidarność jest spadkobiercą chrześcijańskiego myślenia o miłości bliźniego, ale również robotniczej myśli socjalistycznej. Ta myśl jest głęboko w filozofii Prawa i Sprawiedliwości obecna.
Twierdzę tylko, że w socjalizmie największą rewolucjonistką jest matka natura: ona sprawia, że rewolucjoniści się starzeją, idą na emeryturę, umierają, a młode pokolenie... nie rozumie nic z tego, czym żyło stare.
W ciągu ubiegłych lat nagromadziło się w życiu Polski wiele zła, wiele nieprawości i bolesnych rozczarowań. Idee socjalizmu, przeniknięte duchem wolności człowieka i poszanowania praw obywatela, w praktyce ulegały głębokim wypaczeniom. Słowa nie znajdowały pokrycia w rzeczywistości. Ciężki trud klasy robotniczej i całego narodu nie dawał nam oczekiwanych owoców. Wierzę, towarzysze i obywatele głęboko, że te lata minęły bezpowrotnie w przeszłość.
Partia marksistowska musi być partią narodową. Upraszczając zagadnienie można by powiedzieć, że partię naszą należy nauczać marksizmu polskiego.
Możemy z ufnością patrzeć w przyszłość, idziemy bowiem słuszną drogą, posiadamy pewnych przyjaciół i wiernych sojuszników, przewodzi nam nieśmiertelna idea socjalizmu.
Miłości babci i dziadka nie zastąpi nic. Socjalistyczne przedszkola i żłobki narobiły tyle złego, że rodzice, którzy przez nie przeszli, mają złe wspomnienia.