Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty o sobie

pokaż wszystkie cytaty o sobie

Strona numer 26

Zawsze chciałam nagrać płytę z teledyskami. Teraz moi wielbiciele nie będą musieli wchodzić na YouTube, aby obejrzeć klip.

Zawsze chciałam być taka jak Diana Ross, Tina Turner i wszystkie te niezależne, czarnoskóre kobiety.

Nigdy nie zaprzeczałam, że się pobraliśmy. Po prostu o tym nie mówiłam. Już dawno ustaliliśmy, że nie będziemy publicznie rozmawiać o nas. Chcieliśmy w ten sposób chronić nasz związek. Myślę, że takie postępowanie daje brukowcom mniej podstaw do wymyślania plotek. Wiele osób ze świata show-biznesu, którzy są w szczęśliwych związkach, nie rozmawia publicznie o swoich partnerach.

Will Smith nauczył mnie szacunku dla fanów. Poznaliśmy się, gdy już kończono nagranie płyty. Pomyślałam sobie wtedy, że nawet, jeśli nigdy nie zdobędę takiej popularności, jaką ma on, będę zawsze traktować innych, jak robi to Will Smith.

Słuchałam radia i jeden z DJ-ów powiedział żart o nas, że jesteśmy zupełnie jak seria programu Survivor – „zobaczmy, który z członków zespołu odejdzie następny”. To było niesmaczne, ale bardzo zabawne dla mnie i to właśnie zainspirowało mnie do napisania piosenki.

Sasha to moje alter ego. Jestem raczej nieśmiała i przed występami okropnie się stresuję. Wymyśliłam sobie, że w takich momentach będę się zamieniała w kogoś innego i grała na estradzie jego rolę. Tak właśnie powstała Sasha, którą się staję, gdy wychodzę na scenę.

Chcę wyjść za mąż i założyć rodzinę. Marzę o tym, by mieć dwóch synów i córkę. Wiesz o tym, że ktoś cię kocha po tym, jak cię traktuje i czy cię szanuje. Ja i Jay bardzo się szanujemy.

Nie mogłam spać, obudziłam się, słowa Bootylicious po prostu nie przestawały tkwić w mojej głowie (…). Znaczenie tej piosenki jest proste – po prostu musisz czuć się dobrze i seksownie… to jest jak twoje mojo. Więc wszyscy są Bootylicious.

Gdy Kelly miała premiery, gdy kręciła swoje filmy, ja i Michelle byłyśmy tam.

Gdy byłyśmy młodsze, wstawałyśmy wcześnie rano i ćwiczyłyśmy cały dzień.

Destiny’s Child to coś więcej niż zespół. Jesteśmy przyjaciółkami, dorastałyśmy razem.

Już od dawna nie mogę chodzić do kościoła. Jest mi wstyd, że nie ma mnie na niedzielnych mszach, ale ludzie ciągle się tam na mnie patrzą i rozpychają, by stać blisko mnie. Robią mi też zdjęcia telefonem komórkowym. W sumie są bardzo mili, ale uciążliwi. Myślę, że Bóg rozumie, dlaczego opuszczam msze i nie ma mi tego za złe.

Jestem perfekcjonistką, daję z siebie wszystko i lubię mieć kontrolę nad całością. Im więcej stawiam sobie zadań, tym lepiej mi to wychodzi.

Moja nowa powieść "Siekierezada, albo zima leśnych ludzi" (...) ma za tło zimę i leśnych ludzi. Tak zwana akcja powieści rozgrywa się w lesie na zrębie, gdzie bohater pracuje, oraz we wsi gdzie bohater mieszka na kwaterze u Babci Oleńki. Rozgrywa się także w miejscach okolicznych - w gromadzkiej wsi Hopla, gdzie znajdują się między innymi restauracja "Hoplanka" i ośrodek zdrowia, oraz we wsi Czerniawa gdzie pewna bliżej nie zidentyfikowana baba pędzi bimber po który od czasu do czasu zachodzą bohater utworu i jego kumpel po siekierze Peresada. To wszystko to warstwa zewnętrzna utworu. Warstwą wewnętrzną są przeżycia bohatera - Janka Pradery - jego niewymowna miłość do dziewczyny którą nazywa gałązką jabłoni i jego dziwna choroba, która objawia się tym, że nawiedza go co pewien czas jakiś dym. Dym który osacza go i całkowicie obezwładnia.

Po przyjeździe do Polski, odczuwałem dziecinną nostalgię nie tyle do całej Francji co do tych miejsc, we Francji, gdzie się urodziłem, i gdzie spędziłem 11 lat. Potem nowy kraj jakim była dla mnie Polska, w sposób dosyć całkowity zaabsorbował mnie. To co było we mnie francuskie: krajobrazy, a przede wszystkim język którym przestałem się posługiwać, to wszystko zapadło w jakiś taki letarg, ale tak naprawdę obudziła się we mnie tak zwana francuskość w momencie kiedy poszedłem na studia właśnie na filologię francuską.

- O co się lękam?
- O siebie. Zawsze o siebie. Tylko o siebie.

Kiedy byłem małym chłopcem w krótkich spodenkach, marzyłem o cudownej maści, która uczyniłaby mnie niewidzialnym. Potem stałem się dorosły, zacząłem pisać i chciałem odnieść sukces. Teraz odniosłem sukces i /znowu/ chciałbym mieć maść, która uczyniłaby mnie niewidzialnym.

Lu­bię obiek­ty­wizm i ład we wszyst­kim, to­też ce­nię za­wsze wy­żej znaw­cę od dyletanta.

Ja również czytuję Agatę Christie! Kiedy się czuję zmęczony, kiedy chcę być przez chwilę dzieckiem. Ale jeśli całe życie staje się dziecięcą igraszką, któregoś dnia świat wreszcie zginie wśród chichotów i gaworzenia.

Kiedyś, kiedy byłem bardzo mały wlazłem na drzewo i zjadłem dużo zielonych, kwaśnych jabłek. Brzuch mi się wzdął i zrobił się twardy jak bęben. I bardzo mnie bolał. Mama powiedziała, że gdybym poczekał, aż jabłka dojrzeją, to bym nie zachorował. Więc teraz, jeżeli naprawdę mi na czymś zależy, to przypominam sobie, co mama mi mówiła o tych jabłkach.


88 cytatów, 60 cytatów o sobie

115 cytatów, 46 cytatów o sobie

111 cytatów, 44 cytaty o sobie

55 cytatów, 42 cytaty o sobie

54 cytaty, 35 cytatów o sobie

52 cytaty, 31 cytatów o sobie
⇓ ⇓ pokaż więcej autorów ⇓ ⇓
wszyscy autorzy z kategorii o sobie
Galeria cytaty o sobie,
kliknij aby powiększyć