Strona numer 29
To, że umiem poskładać trzy fakty do kupy, jeszcze nie znaczy, że jestem intelektualistą.
Nie patrzę na moralność postaci, które gram – patrzę na moralność dzieła, w którym biorę udział.
Chciałbym, żeby w Polsce było dużo Reaganów i pań w stylu Thatcher.
Moją główną radością jest możliwość dawania czegoś ludziom. Teatr też jest darowizną wobec innych.
Naiwność to tylko jedna cząstka mych baśni, humor bowiem stanowi ich sól.