Strona numer 2
Do nieba patrzysz w górę, a nie spojrzysz w siebie; Nie znajdzie Boga, kto go szuka w Niebie.
Kto za życia choć raz był w niebie,
Ten po śmierci nie trafi ni razu.
O! luba, zginąłem w niebie,
Kiedym raz pierwszy pocałował ciebie!
Spojrzała w górę: niebo było jak denko konserwy, w której zamknął ludzi Bóg.
Gdy trafionemu ptakowi skrzydło martwo zwisa, śpiew cherubinów w Niebie się ucisza
Nie muszę czekać na pogodną noc, ani zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się niebu.