Ze wstydem i przykrością stwierdził, że to, co czuje, to żal do niej, żal o to, że nie pozostała marzeniem. I że nigdy sobie nie wybaczy tego żalu.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.
Bez znajomości języków obcych człowiek czuje się gorzej niż bez paszportu.
On nie jest elektrykiem i nie wie, że są akumulatory kwasowe i zasadowe. Ciekawe, które on ładuje?