Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Losowe cytaty Szukaj

Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia

Inne książki Andrzeja Sapkowskiego:
Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Tailles drżącymi rękami wyciągnął zza pasa żelazną rękawicę i z trzaskiem cisnął nią o posadzkę tuż przed stopami wiedźmina.
- Zmyję zniewagę zakony twoją krwią, odmieńcze!- wrzasnął. - Na udeptanej ziemi! Wychodź na podwórzec!
- Coś ci upadło, synku - rzekła spokojnie Nenneke. - Podnieś to zatem, tu nie wolno śmiecić, tu jest świątynia.

strona cytatu

[...] lubię legendy elfów, są takie piękne. Szkoda, że ludzie nie mają takich legend. Może kiedyś będą mieli? Może stworzą je? Ale o czym mają traktować legendy ludzi? Dookoła gdziekolwiek spojrzeć, szarość i nijakość. Nawet to, co pięknie się zaczyna, wiedzie rychło w nudę i pospolitość, w ten ludzki rytuał, ten nużący rytm, nazywany życiem.

strona cytatu

Ze wstydem i przykrością stwierdził, że to, co czuje, to żal do niej, żal o to, że nie pozostała marzeniem. I że nigdy sobie nie wybaczy tego żalu.

strona cytatu

Spali na uschniętych paprociach, bardzo blisko siebie, zwyczajem driad. W środku nocy Braenn objęła go, przytuliła się mocno. I nic więcej. Objął ją. I nic więcej. Była driadą. Chodziło tylko o ciepło.

strona cytatu

Właśnie mam zamiar ułożyć balladę o dwóch cyckach. Proszę mi nie przeszkadzać.

strona cytatu

[...] ballad nie pisze się, by w nie wierzono, ale po to by sie nimi wzruszano.

strona cytatu

Północ blisko, ogień przygasa. Posiedzę jeszcze, zawsze najlepiej układało mi się rymy przy dogasającym ogniu. A potrzebuję dla mojej ballady tytułu. Ładnego tytułu.
- Może "Kraniec świata"?
- Banalne - parsknął poeta. - Nawet jeśli to faktycznie kraniec, trzeba to miejsce określić inaczej. Metaforycznie. Zakładam, że wiesz, co to metafora, Geralt? Hm...Niech
pomyślę... "Tam, gdzie..." Cholera. "Tam, gdzie..."
- Dobranoc - powiedział diabeł.

strona cytatu

- I co? - nie wytrzymał poeta. - Co jest na tym polu?
- Ano - Dhun uniósł głowę, podrapał się za uchem. -Ano, grasuje tam diaboł.
- Co? - parsknął Jaskier. - Co takiego?
- Przecie mówię. Diaboł.
- Jaki diaboł?
- A jaki ma być? Diaboł i tyle.
- Diabłów nie ma!
- Nie wtrącaj się, Jaskier - rzekł Geralt spokojnym głosem. - A wy mówcie dalej, mości Dhun.
- Przecie mówię: diaboł.
- To już wiem. - Geralt, gdy chciał, potrafił być niesłychanie cierpliwy. - Powiedzcie, jak wygląda, skąd się wziął, w czym wam przeszkadza. Po kolei, jeśli łaska.
- Ano - Dhun uniósł sękatą dłoń i jął wyliczać, po kolei odginając palce, z wielkim trudem. - Po kolei, jako żywo, mądry z was człek. Ano, tak. Wygląda to on, panie, jak
diaboł, wypisz wymaluj diaboł. Skąd się wziął? Ano znikąd. Bęc, trzask, prask i patrzym: diaboł. A przeszkadzać
to on nam po prawdzie nie zanadto przeszkadza. Bywa nawet, że pomaga. - Pomaga? - zarechotał Jaskier, usiłując wyciągnąć muchę z piwa. - Diabeł?
- Nie wtrącaj się, Jaskier. Mówcie dalej, panie Dhun. W jaki to sposób pomaga wam ten, jak powiadacie...
- Diaboł - powtórzył z naciskiem kmieć. - Ano, pomaga tak: grunt użyźnia, glebę wzrusza, krety tępi, ptaki płoszy, rzepy i buraków dogląda. A i liszkę, co się w kapuście
lęgnie, zjada. Ale
kapustę takoż po prawdzie zjada. Nic, ino by żarł. Jak to diaboł.
Jaskier znowu zarechotał, po czym pstryknął palcami i strzelił zmoczoną w piwie muchą w kota śpiącego przy palenisku. Kot otworzył jedno oko i spojrzał na barda z
wyrzutem.
- Wszelakoż - rzekł spokojnie wiedźmin - gotowiście mi zapłacić, by pozbyć się tego diabła, czy tak? Innymi słowy, nie chcecie go w okolicy?
- A któżby - Dhun spojrzał na niego ponuro - chciał diaboła na ojcowiźnie?

strona cytatu

[Jaskier] - Nie zapominaj, jestem naturą skomplikowaną. [Geralt] - Jaskier - westchnął wiedźmin, robiąc się naprawdę senny. - Jesteś cynik, świntuch, kurwiarz i kłamca. I nic, uwierz mi, nic nie ma w tym skomplikowanego. Dobranoc.
[Jaskier] - Dobranoc, Geralt.

strona cytatu

[Caldemeyn] - Ale, między nami, nie rób przy niej tego, co ostatnim razem podczas kolacji.
[Geralt] - Idzie ci o to, że rzucałem widelcem w szczura?
[Caldemeyn] - Nie. Idzie mi o to, że trafiłeś, chociaż było ciemno.

strona cytatu