Zdusić fanatyzmy, a czcić nieskończoność – oto zasada. Nie ograniczajmy się do padania na twarz przed drzewem Stworzenia i do podziwiania jego potężnych, pełnych gwiazd konarów. Pracować nad duszą ludzką, bronić tajemnicy przed cudem, uwielbiać to, co niezrozumiałe, a odrzucać to co niedorzeczne, z tego co niewytłumaczalne, przyjmować to, co konieczne, uzdrawiać wierzenia, z religii zdzierać zabobony, oczyścić z gąsienic Boga – oto nasze zadanie.
Będziemy czcić pamięć ofiar katastrofy smoleńskiej, póki żyjemy; nikt nie może nam tego zakazywać.
Fundamentalna zasada rządząca wszechświatem: przyczyny występują przed skutkami, nigdy odwrotnie.
To jest puste, ciągnie się w nieskończoność i... O mój Boże, tam jest pełno gwiazd!