Nieraz z nadmiaru sytego spokoju tworzy się w ciele wrzód: gdy wewnątrz pęknie człowiek umiera, a nikt nie wie czemu.
[akt IV, scena IV].
Nieraz z nadmiaru sytego spokoju tworzy się w ciele wrzód: gdy wewnątrz pęknie człowiek umiera, a nikt nie wie czemu.
[akt IV, scena IV].
Głupi ujawnia całego swego ducha, lecz mądry utrzymuje go w spokoju aż do końca.
Miarą człowieka nie jest zachowanie w chwilach spokoju, lecz to, co czyni, gdy nadchodzi czas próby.