Myślałem już nieraz, że umierając przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił, aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi.
To za mała suma, aby opuścić Polskę.
No tak. Z panią Kaczyńską zatańczyć... Już jestem nagrzany.
Nie idź w Polskę, pojedziesz do Rygi.