Każde dziecko spędza dwa poranki w szpitalu umierających. Są tam najlepsze zabawki, a w dniach zejścia podaje się dzieciom krem czekoladowy. Uczą się uznawać śmierć za rzecz zwykłą.
Każde dziecko spędza dwa poranki w szpitalu umierających. Są tam najlepsze zabawki, a w dniach zejścia podaje się dzieciom krem czekoladowy. Uczą się uznawać śmierć za rzecz zwykłą.
Dziecko prześcignęło mnie w sztuce ograniczania potrzeb życiowych.
W Norwegii wyłapują dzieci niczym hycle psy, tylko jeszcze biegają bez siatek.
Modlę się za brata, który mnie zranił, a któremu szczerze przebaczyłem.