- Dlaczego niektórzy ludzie są źli i wredni? - Saturn - powiedziałam. - Tradycyjna starożytna Astrologia Ptolemeusza mówi, że to Saturn. Że w swoich nieharmonijnych aspektach on ma moc tworzenia ludzi małodusznych, podłych, samotnych i płaczliwych. Są złośliwi, tchórzliwi, bezwstydni, posępni, snują wieczne intrygi i mają podły język, nie dbają o swoje ciało. Wiecznie chcą więcej, niż mają, i nic im się nie podoba.
Człowiek jest ukształtowaną w formę materią, ulega poza tym instynktom, uczuciom i afektom, myśli konkretnie, ale też myśli abstrakcyjnie. Jak to powiedzieć? Człowiek ma zdolność dotykania swoim umysłem przyczyn i sensu świata. Te przyczyny i ten sens, z grubsza rzecz biorąc, to idee. Więc człowiek umie się w swoim umyśle posługiwać ideami. Kształci ponadto w sobie etykę - czyli wiedzę o dobru i złu. Bez tych dwóch rzeczy człowiek tkwi na poziomie zwierzęcia, gdyż zwierzę też można nauczyć posługiwania się narzędziami czy wykonywania pewnych czynności. Ale żadne zwierzę nie wie, co dobre, a co złe.
Świat jest zły. (...) Co to za Bóg, który stworzył taki świat? Albo sam jest zły, albo pozwala na zło. Albo mu się wszystko poplątało.