Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich polityków

Zobacz listę polityków

Zobacz listę polskich polityków

Politycy wg. narodowości

To nie jest ten ustrój, od niego odeszliśmy. To znaczy (...) że nie jest tak, iż przedstawiciel Ministerstwa Finansów ma realizować jakąś aktualną linię głoszoną przez obecny układ partyjno-rządowy. I nie waham się użyć tu słowa „układ”. I nie może być tak, że broni się układu koleżeńskiego, że ktoś ma urażone ambicje. bo usunięto jego kolegę. Nie na tym polega państwo praworządne. Państwo praworządne polega na tym, że nikt nie stoi ponad prawem, żaden członek układu.

Nie bronię siebie. Bronię reguł państwa prawa.

Z wystąpienie w Sejmie 10 marca 2006 roku, tłumaczenie wykluczenia Cezarego Mecha z posiedzenia Komisji Nadzoru Bankowego w sprawie zgody na wykonywanie prawa głosu przez UniCredito w BPH.
o sobie
strona cytatu

Nauczyłem się patrzeć na politykę okiem przyrodnika, a w przyrodzie są różne okazy.

Czuję się wyróżniony przez los.

Szybki, nieprzerwany rozwój – a tego potrzebuje dziś Polska – nie jest kwestią poglądów, ale wiedzy. Tak jak nie ma prawicowej czy lewicowej wiedzy o budowie mostów, tak nie ma prawicowej czy lewicowej wiedzy o tym, jak zmniejszyć bezrobocie.

Dobre rządzenie jest generalnie trudne. Łatwe rządzenie daje złe rezultaty dla państwa.

Czasami, jak są kryzysy budżetowe, to one włączają się niespodziewanie. To nie znaczy, że nie było wcześniej ostrzeżeń. Jesteśmy w fazie ostrzegania i nikt chyba nie może powiedzieć, że ostrzeżeń jest mało. Można powiedzieć tak: Przez ile czerwonych świateł można przejechać bezpiecznie?

Wielcy politycy robią rzeczy trudne, ale pożyteczne. Politycy mniejszego formatu robią rzeczy łatwe i często szkodliwe dla szybkiego rozwoju kraju. Samo utrzymanie się przy władzy nie jest jeszcze wielką sztuką.

Nie można gospodarki napełnić jak gąbki pieniądzem. Trzeba mozolnie budować zaufanie do pieniądza. Nikt nie przegrał na mocnym pieniądzu, zawsze się przegrywa na inflacji i ludzie to rozumieją.

Polityka społeczna, która podważa rozwój gospodarki, jest w istocie polityką antyspołeczną.

Jeśli minister finansów jest lubiany, to znaczy, że jest zły.

Trzeba zakończyć z fałszywą grą, w której ludzie udają, że pracują, a państwo udaje, że płaci.

Zamiast palić komitety zakładajcie własne.

Zajęliśmy się makroekonomią, ale jednocześnie zbyt mały był udział rządu w tworzeniu instytucji, które osłaniają ludzi przed bezwzględnością rynku. W gospodarce rynkowej  –   zwłaszcza takiej, którą lubilibyśmy nazwać społeczną   –  niezbędne są najróżniejsze instytucje wyrównujące szanse, zapewniające równy start, realizujące pewne cele sprawiedliwości społecznej.

Wyrównywanie szans, warunków i ochrona słabszych musi opierać się nie tylko i nie przede wszystkim na podatkach, ale na powszechnym uczestnictwie we władzy i własności.

Wybaczyć trzeba każdemu wszystko, tak mówi Ewangelia i ja to szanuję. Nie umiem trzymać urazy przez chwilę. Jedynie sobie nigdy nie wybaczam. Natomiast jeśli chodzi o większą tolerancję, to zwykle zachowujemy ją dla kogoś, kto jest słabszy, ma mniejsze możliwości.

Współczuję wszystkim. Nie wierzę w zło. Wierzę w nieszczęście. Olbrzymie, niesamowite, porażające nieszczęście, które niszczy ludzi, ale zawsze można im choć trochę pomóc w ocaleniu człowieczeństwa.

Wolności związkowe są istotną częścią praw człowieka. […] W obliczu narastającego zagrożenia wolności związkowych prawne gwarancje ich respektowania powinny być wzmocnione i rygorystycznie egzekwowane, a nie osłabiane.

Wiem, wiem na pewno, że tylko z miłości dwojga ludzi płynie siła miłości do ludzkiego świata.(...) Noc wigilijna, zimno i ciemno za oknem. Światło i ciepło w nas, świątecznie. Jednak i tej świątecznej nocy wiemy, że miłość nie jest świętem. Jest pracą. Jest też bólem, strachem, gniewem, żalem, zgryzotą. Nie chcemy unikać tych ciężarów, bo to ciemność pozwala istnieć światłu, chłód – ciepłu, rozpacz – szczęściu. Już teraz, tutaj, wiem: „Miłość jest nieśmiertelna, to tylko życie trwa zbyt krótko”.

Wiele wskazuje, że jeszcze przez 10  –  15 lat większość ludzi żyć będzie w warunkach zdziczałego kapitalizmu. Trzeba go naprzód oswoić, bo sam postęp technologiczny go nie zlikwiduje. Na pewno należy powołać reprezentację pracowniczą, by choć trochę zrównoważyć siły kapitalistów (...).