Zajęliśmy się makroekonomią, ale jednocześnie zbyt mały był udział rządu w tworzeniu instytucji, które osłaniają ludzi przed bezwzględnością rynku. W gospodarce rynkowej – zwłaszcza takiej, którą lubilibyśmy nazwać społeczną – niezbędne są najróżniejsze instytucje wyrównujące szanse, zapewniające równy start, realizujące pewne cele sprawiedliwości społecznej.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.