No właśnie, a kto by dziś bronił kraju? Kibice Legii! Kibice Legii wstąpią do armii i to oni będą bronić Polski.
Nie znoszę tych z „Prawa i Sprawiedliwości” – bo oni „Sprawiedliwość” rozumieją na sposób kogoś z filmu „Sami swoi” (nie oglądałem, ale wszyscy to cytują…): „Prawo – Prawem… ale Sprawiedliwość musi być po naszej stronie”.
Niektórzy – np. firmy farmaceutyczne – uważają, że ochrona patentowa ich produktów musi być dłuższa, gdyż koszt badań jest bardzo wysoki... ale właśnie przyznanie monopolu na dłużej jest zachętą do wdrażania drogich rozwiązań, zamiast szukać tańszych!
Nawet w muzułmańskich krajach kobiety są nauczycielkami na przykład. To nie jest tak, że kobieta nic nie robi, ona w domu pracuje, i to ciężko. Tylko chodzi o to, że są pewne specjalizacje i jedni się odnajdują w tym, drudzy w tamtym. Weźmy na przykład dwa kluby sportowe, jeden konserwatywny, drugi postępowy. Przychodzi do takiego klubu dwóch facetów, jeden chudy, taki malutki, drugi olbrzymi. W klubie konserwatywnym mówią tak: ciebie, wielkoludzie, to my jeszcze podpasiemy i będziesz ciężary podnosił. Małemu, chudemu mówią: to my cię jeszcze odchudzimy i będziesz jeździł jako dżokej. A w klubie postępowym mówią tak: musi być równość. Ciebie, chudego, podtuczymy, a tego grubego odchudzimy. Który klub wygra? ten, który specjalizuje. Otóż, to społeczeństwo, które kobiety specjalizuje w kobiecych czynnościach a mężczyzn w męskich wygra ze społeczeństwem idiotów, które jest społeczeństwem uniseksu.
Nawet Lady Małgorzata Thatcherowa jest przeciwniczką prawa kobiet do głosowania. Dlaczego miałaby być za?!? Kobiety jako istoty rozsądne i tak zazwyczaj głosują na mężczyzn – więc Ona na tym traci!
Nawet za Hitlera czy Stalina, góral mógł sobie robić oscypki, jakie chciał, a dzisiaj stoi nad nim urzędnik unijny.
Mamy dziś w Polsce podatki trzy razy wyższe niż te, jakie na Polaków nałożył Hitler? I wystawił za to armię, która mało co nie zdobyła Moskwy, a my prosimy Amerykanów o trzy tysiące kamizelek kuloodpornych, bo nas na to nie stać. Przecież to jest kompromitacja.
Mi jest wszystko jedno, czy ministrem edukacji jest ktoś tam z LPR-u, czy ministrem jest ktoś z Unii Pracy, bo jeden powie, że w szkole będą trzy godziny dziennie religii, a drugi powie, że w szkole nie będzie w ogóle religii. Z naszego punktu widzenia nie powinno być w ogóle ministra oświaty, jeden sobie posyła dziecko do szkoły, gdzie są trzy godziny dziennie religii, a drugi posyła dziecko do szkoły, gdzie w ogóle nie ma religii. To rodzice decydują, a nie minister, który jest niepotrzebny i szkodliwy.
Mam liczne wady, na przykład taką, że jestem znacznie lepszym szachistą niż warcabistą – jak jest prosty problem, ale bardzo dużo zmiennych – to jestem o wiele gorszy niż w głębokich problemach. To jest moja wada. Ale mam też zalety – na przykład – jestem zarozumiały.
Lewica ma jakąś obsesję na temat seksu. O niczym innym prawie nie mówi. Dawniej bredziła o prawach robotniczych i innych takich głupotach – ale dziś się zestarzała, a staruszkowie to nic, tylko o tym seksie gadają. Co prawda: z uwagi na wiek nic w tej dziedzinie nie robią – ale w gadaniu są znakomici!
Kto wam mówi o walce z bezrobociem, o walce z biedą, a nie o obniżce podatków, ten jest albo idiotą, albo oszustem!
Kościół jednak nie tylko sprzedaje nadzieję: stanowi organizację przekonującą ludzi, że należy żyć przyzwoicie. Za to warto zapłacić. Inna sprawa, czy nie płacimy za dużo... Zbyt tłusty ksiądz to zazwyczaj zły ksiądz!