Takt to umiejętność takiego przedstawiania ludzi, jakimi sami najchętniej siebie widzą.
Po czterdziestce każdy jest już odpowiedzialny za wygląd swojej twarzy.
Pan Bóg najwidoczniej bardziej od bogatych ukochał sobie biednych, skoro stworzył ich tak wielu.
Nikt nie ma dostatecznie dobrej pamięci, aby kłamać zawsze z powodzeniem.
Nie wiem, kim był mój dziadek; bardziej interesuje mnie, kim będzie mój wnuk.
Nie pomaga się ludziom, robiąc za nich to, co sami mają zrobić.
Nie ma honorowej drogi do zabijania, nie ma szlachetności w niszczeniu.