Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty poetów

Zobacz listę poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Pomysł, żeby próbować powtarzać rzeczy, które odniosły sukces w przeszłości, jest dla mnie receptą na katastrofę.

Możesz pisać naprawdę wszędzie, jeśli twoja wyobraźnia jest w dobrej formie. Trzeba ją ćwiczyć. Ale tak naprawdę nie ma znaczenia to, gdzie jesteś.

Zawsze uwielbiałem historię [Chrystusa], jego walki jako jednostki, która, jak myślę, jest walką człowieka. Nie jestem szczególnie zainteresowany początkiem i końcem – narodzinami z dziewicy i zmartwychwstaniem. Mogłoby się bez tego obejść i byłaby to o wiele bardziej interesująca historia, gdyby zakończyła się słowami: »Czemuś mnie opuścił?«, ale zdecydowali się na szczęśliwe zakończenie.

Cudowne w byciu muzykiem i autorem piosenek jest to, że wiem – i wszyscy jako autorzy piosenek doskonale zdajemy sobie z tego sprawę – że jest ogromna liczba rzeczy, na które możemy sobie pozwolić, ponieważ na końcu będziemy śpiewać piosenkę (…). W pisaniu poezji nie ma takiej wolności. Jeśli fraza jest zła, po prostu jest zła. Nie da się tego obejść.

Istnieje koncepcja twórczego wampiryzmu lub czegoś w tym rodzaju, zgodnie z którą każdy wysysa coś z innych, pod względem muzycznym. Znam to z autopsji i podejrzewam, że tak samo jest z innymi pisarzami, zwłaszcza z autorami piosenek. To są te wszystkie rzeczy, na które gdzieś się natknąłem, przeczytałem, zobaczyłem w filmach – rodzaj szaleńczego pochłaniania, które nigdy nie ustaje. Jest w tej książce swoisty wątek komiczny, założenie, że w pewnym sensie wszyscy jesteśmy wampirami.

Jest pewien szczególny stan umysłu, który towarzyszy ci w trasie, gdzie powtarzasz ten sam dzień w kółko. Ale to jest rutyna, którą tak naprawdę lubię. Przez cały czas ktoś mówi ci, co masz robić: kiedy masz zjeść, kiedy wstać, kiedy udzielić pieprzonego wywiadu – wszystko to jest zapisane na kartce papieru. I jeśli nie zrobisz tego, co jest na tej kartce papieru, ktoś szybko postawi cię do pionu. Więc prawdopodobnie nie różni się to bardzo od więzienia, ale jednocześnie twój umysł wędruje, i to pozwala ci swobodnie myśleć.

Pieśń torby na pawia to poemat drogi/horror. Wyobraź sobie spotkanie Autostopowicza z Księgą Psalmów, z Johnem Berrymanem, z domieszką indygenizmu i Ziemi jałowej, z Cocksucker Blues, Nosferatu, z Merilyn Monroe, Jimim Hendriksem i Janis Joplin, i z każdym, kto utonął we własnych wymiocinach.

Nie chciałbym zachęcać ludzi do brania ani być przykładem kogoś, kto bierze dużo, ale nie czuje się wypalony. Naprawę postrzegam narkotyki jako coś złego i żałuję, że dałem się w to wciągnąć.

Jest pewna określona liczba piosenek o cipach, morderstwach i Bogu, które możesz napisać. Mnie jeszcze trochę ich zostało…

Człowiek, który zabija Boga, nie znajdzie także ostatecznego hamulca, aby nie zabijać człowieka. Ten ostateczny hamulec jest w Bogu.

Patrzę na Kraków. Mój Kraków, miasto mojego życia. Miasto naszych dziejów. Kraków jest miastem ogromnie bogatym. Całe dzieje przeszły przez to miasto i chciały w nim pozostać...

Uzdrówcie rany przeszłości miłością. Niech wspólne cierpienie nie prowadzi do rozłamu, ale niech spowoduje cud pojednania.

W perspektywie wiary ziemia nie jest nieograniczonym rezerwuarem zasobów, które można eksploatować bez końca, lecz również cząstką Misterium Stworzenia, z którego nie tylko wolno korzystać, ale któremu należy się nasz podziw i szacunek.

Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić.

A tutaj nie ma nic, prócz drżenia,
oprócz słów odszukanych z nicości -
ach, zostaje ci jeszcze cząstka tego zdziwienia,
które będzie całą treścią wieczności.

Być albo nie być, to wielkie pytanie.
Jestli w istocie szlachetniejszą rzeczą
Znosić pociski zawsitnego losu
Czy też, stawiwszy czoło morzu nędzy,
Przez opór wybrnąć z niego? - Umrzeć - zasnąć -
I na tym koniec. - Gdybyśmy wiedzieli,
Że raz zasnąwszy, zakończym na zawsze
Boleści serca i owe tysiączne
Właściwe naszej naturze wstrząśnienia,
Kres taki byłby celem na tej ziemi
Najpożądańszym. Umrzeć - zasnąć. - Zasnąć!
Może śnić? - w tym sęk cały, jakie bowiem
W tym śnie śmiertelnym marzenia przyjść mogą,
Kiedy zrzucimy z siebie więzy ciała,
To zastanawia nas: i toć to czyni
Tak długowieczną niedolę; bo któż by
Scierpiał pogardę i zniewagi świata,
Krzywdy ciemiężcy, obelgi dumnego,
Lekceważonej miłości męczarnie,
Odwłokę prawa, butę władz i owe
Upokorzenia, które nieustannie
Cichej zasługi stają się udziałem,
Gdyby od tego kawałkiem żelaza
Mógł się uwolnić? Któż by dźwigał ciężar
Nudnego życia i pocił się pod nim,
Gdyby obawa tego obcego nam kraju,
Skąd nikt nie wraca, nie wątliła woli
I nie kazała nam pędzić dni raczej
W złem już wiadomym niż uchodząc przed nim
Popadać w inne, którego nie znamy.
Tak to rozwaga czyni nas tchórzami;
Przedsiębiorczości hoża cera blednie
Pod wpływem wahań i zamiary pełne
Jędrności, zbite z wytkniętej kolei,
Tracą nazwisko czynu. - Ha! co widzę?
Piękna Ofelia! - Nimfo, w modłach swoich
Pomnij o moich grzechach.

- Kto?
- Przysiągłem na honor mojej matki, że ci nie zdradzę.
- Na honor swojej matki? Ciągnęła tyle druta, że starczyłoby na okablowanie dzielnicy!

Specyfikacje nigdy nie zawierały żadnych błędów, pewnie dlatego, że facet, który je sporządzał, za bardzo trząsł się o swoją robotę, aby pozwolić sobie na jakiekolwiek niedbalstwo. Taki gość ma zwykle do zapłacenia siódmą albo trzydziestą szóstą ratę za nowy samochód, jego żona w każdy poniedziałek wieczorem chodzi na kurs ceramiki artystycznej, procenty od kredytu wysysają z niego ostatni grosz, a każde z jego pięciorga dzieci wypija ponad litr mleka dziennie.

Ludzie inteligentni na ogół nie są skłonni wierzyć w to, w co wierzą masy; taka postawa często przybliża ich do celu, kiedy indziej jednak dostają za to po dupie, zwłaszcza na arenie politycznej, gdzie zwycięzcy dyktują, co jest słuszne.

Różnica między człowiekiem, który wyrządza szkodę, a takim, który szkody nie wyrządza, jest bardzo mała.