O Polskę realną
Pozwól pokochać, dobry Panie Boże,
Polskę bez złudzeń – od może do może.
O Polskę realną
Pozwól pokochać, dobry Panie Boże,
Polskę bez złudzeń – od może do może.
Apel do poetów
Nie nazywaj rzeczy po imieniu,
Lecz po marzeniu, śnieniu, niespełnieniu.
Adam ujrzawszy, że Ewa jest naga, innego raju już się nie domaga.
Ach, Boże, Boże, czemu tak się dzieje,
Że tylko głupi ma matkę nadzieję?
Hej zbyrk!
Bedzie bitka...
Jako drzewiej jesce krwawiej
Rąbać trza ślebode
Hej zbyrk!
Pożegnania – strzały niecelne,
łzy żałości – cekiny srebrne.