Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty angielskich poetów

Zobacz listę poetów

Zobacz listę angielskich poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

O, niewidzialny duchu czający się w butelce wina - jeśli nie masz imienia nazwę cię demonem!

[akt II, scena III].

Lepiej już naużywać sobie ile wlezie i dać się za to powiesić, niż pójść się utopić, zanim się w ogóle zgrzeszyło.

[akt I, scena III].

Niemądrze jest żyć, skoro życie to udręka.

W cnocie uroda duszy się zawiera.

[akt I, scena III].

Gdy wyśmiać kradzież stratni są złodzieje.

[akt I, scena III].

Najmniejszy ptaszek, lichy mysikrólik broni przed sową gniazdka z pisklętami.

[akt IV, scena II].

Wino to poczciwe i przyjazne stworzenie, jeśli obchodzić się z nim przyzwoicie.

[akt II, scena III].

Rób, co do ciebie należy, żeby ci się baty nie należały.

Latek przybywa, klepek ubywa.

Czegokolwiek człowiek w życiu pragnie - jeśli nie zachowuje się przyzwoicie, nie dopnie swego.

Z cudzego bólu łatwo się śmiać.

Dla bolącego zęba nie ma gorszej udręki niż poczucie zlekceważenia.

Od nawróconych można się nauczyć wiele rozumnych i ciekawych rzeczy.

Ze słów wyrabia się strzały Amora, które do serca trafiają przez ucho.

U błazna, panie, co w sercu, to na języku, chyba że w sercu ma strzałę Amora albo jakąś medyczną przypadłość.

Chwilami wierzę, a chwilami nie,
Jak ci, co tak się boją rozczarowań,
Że lęk w nich budzi już sama nadzieja.=

Moda zmusza człowieka do wyrzucania ubrań na śmietnik częściej, niż by to robił z własnej woli.

Jeśli bogacz potrzebuje biedaka do popełnienia draństwa, biedak może wyznaczyć cenę, jaką chce.

Człowiek potrafi dostrzec bezdenną głupotę w kimś po uszy zakochanym, uśmiać się z cudzego szaleństwa, a zaraz potem - stać się przedmiotem własnej drwiny przez to, że sam się zakocha.

Zaloty, zaślubiny i zawód znajdowany w małżeństwie są jak trzy tańce w trzech różnych taktach. Zaloty to żywy, namiętny i pełen fantazji menuet; zaślubiny - dostojna, w umiarkowanym tempie utrzymana sarabanda; a końcowy zawód to obłąkana tarantela, którą tańczymy na chwiejnych nogach coraz szybciej i szybciej, aż zwalimy się w głąb grobu.