Hauer uśmiechnął się blado, myśląc o tym, że jak zawsze w chwilach zagrożenia Polacy udowadniali, że nieobce jest im poświecenie. Naród, który zdawał się dumny ze swoich porażek, był gotów na cierpienie - i może stanowiło to jedyną zaletę gloryfikowania wszelkich tragedii, które spotkały go w historii.