Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Spróbuj zrozumieć: to nie jest strach przed innymi. Mnie nie obchodzą inni. To nie jest bojaźń przed Bogiem. Ja nie wierzę w Boga. To nie jest strach przed bólem. Nie boję się bólu. To strach przed tobą, przed tym przypadkiem, który cię wyrwał znikąd i wszczepił do mojego brzucha. Nigdy nie byłam gotowa, żeby cię przyjąć, choć bardzo ciebie oczekiwałam. Zawsze sobie stawiałam to okrutne pytanie: a jeśli ci się nie spodoba urodzenie się?

Moja mama, widzisz, nie chciała mnie. Poczęłam się przez omyłkę, w chwili czyjegoś roztargnienia.

Wiele kobiet zadaje sobie pytanie: mam wydać na świat dziecko, po co? Po to, żeby cierpiało głód, żeby znosiło zimno, żeby było zdradzane i obrażane, żeby umierało zabijane na wojnie lub z powodu jakiejś choroby? I te kobiety odrzucają nadzieję, że głód będzie zaspokojony, że chłód ustąpi przed ciepłem, że wierność i szacunek będą dziecku przyjaciółmi, że będzie ono żyło długo, próbując zwyciężyć choroby i wojny. Być może mają rację.

Nie chodzi o twarz. Chodzi o to, co mamy w sobie i co ludzie wyczuwają: samotność, czyli fakt, że nie potrzebuję innych. A także pewność siebie. Ale człowiek nie może być sam, jeśli nie jest pewny siebie, jeśli sam sobie nie wystarcza.

Jakie to ma znaczenie, że zostałeś poczęte przez przypadek bądź przez omyłkę - czy świat, w którym znaleźliśmy się, nie powstał przez przypadek czy przez omyłkę? Niektórzy utrzymują, że na początku nie było nic prócz wielkiego spokoju, ogromnej nieruchomej ciszy, a potem powstała iskra, coś się rozdarło i to, czego nie było, zaistniało.

Śmierć to marnotrawstwo.

Wojna jest dzieciobójstwem odroczonym o dwadzieścia lat. Dziwnym trafem wszyscy ci, którzy nie akceptują aborcji, akceptują wojnę.

To ciekawe: wydaje mi się, że człowiek czuje się mniej upośledzony, kiedy przyjmuje albo nadają mu nazwisko ojca niż kiedy przyjmuje albo jest zmuszony przyjąć nazwisko poślubianego mężczyzny. Mimo że to dojrzały i świadomy wybór. Sprawia, ze czujesz się unieważniona. Sprawia że stajesz się cudzą własnością.

Inni zazwyczaj pamiętają matkę piekącą ciasto lub sprzątającą dom, ja pamiętam ją z karabinem w ręku lub paczką amunicji, którą miała zanieść w góry ojcu.

Naukę uważał za zaproszenie do ateizmu oraz rewolucji.

Spotkasz ludzi, którzy dadzą się pokrajać za wolność, będą znosić męki, pójdą na śmierć. Mam nadzieję, że będziesz jednym z nich. Ale w tej samej chwili, w której dasz się zadręczyć dla wolności, zrozumiesz, że jej nie ma, a jeśli nawet była, to tylko w tym, że jej szukałeś: niczym marzenie, idea powstała z pamięci o życiu przed narodzeniem, z czasów, kiedy byłeś wolne, ponieważ byłeś samo.

Gdyby wszystkie narody miały nagle upomnieć się o terytoria, gdzie żyli ich praprzodkowie tysiące lat wcześniej, świat stałby się domem wariatów.

Niepokój wbija mi igły w duszę, przeplatając się z uderzeniami szczęścia.

Istotnie, twarzy jeszcze nie ma. Nie ma też mózgu. Ja przemawiam do ciebie, dziecko, a ty o tym nie wiesz. W mroku, jaki cię otacza, nie wiesz nawet, że istniejesz: mogłabym się ciebie pozbyć, a ty byś wcale tego nie zauważyło. I nie umiałobyś w końcu ocenić, czy się skrzywdziłam czy obdarowałam.

Jeśli moje dzieci zginą, pomyślę, że wykonały swój obowiązek. Zapłaczę nad nimi tylko dlatego, że jako wdowa nie będę mogła urodzić kolejnych dzieci dla Palestyny. "Kto jest twoim bohaterem?" "Każdy kto strzela z karabinu maszynowego".

Podczas gdy z każdym przyjeżdżającym Żydem wypędzanych było stu Arabów. Albo mordowanych. Ziemia Obiecana przez kogo? Przez Boga? Nic nie wiem o tym, żeby Bóg podpisał umowę z Mojżeszem w obecności notariusza.

Tak jak wy, gdy wylądowaliście w Ameryce. Tak, syjoniści chcą powtórzyć to, co wydarzyło się, gdy wyruszyliście z Europy statkami i ukradliście ziemię Apaczom, Navahom, Komanczom. Nazwaliście tę ziemię Ameryką, a Apaczów umieściliście w muzeach. Jednak tragedia Apaczów nie powtórzy się w Palestynie, my nie trafimy do muzeów.

Wojna niczemu nie służy, niczego nie rozwiązuje. Gdy tylko się kończy, spostrzegasz, że przyczyny, które ją wywołały, nie zniknęły albo dołączyły się nowe, mające spowodować następną wojnę, w której dawni wrogowie będą przyjaciółmi, a dawni przyjaciele wrogami.

(...) nikt nie zdołał mnie nigdy przekonać, (...) że małżeństwo nie jest więzieniem, w którym pierwszym osadzonym jest kobieta. (...) Nic tak jak wspólne mieszkanie nie sprawia, że tracisz szacunek do mężczyzny. (...) Kiedy z nim mieszkasz, połowa twojego czasu mija na pocieszaniu go, dodawaniu mu odwagi, usługiwaniu mu, opiekowaniu się nim jak rozkapryszonym i zepsutym dzieckiem. Dzieckiem, które nie szuka w tobie partnerki, kochanki, ale opiekunki, sekretarki, służącej: mamy, którą utracił dorastając.

(...) istnieje forma dumy, która nazywa się milczeniem, forma miłości, która nazywa się tęsknotą, forma wielkości, która nazywa się wiernością. Wiernością tradycjom, przeszłości.