To ciekawe: wydaje mi się, że człowiek czuje się mniej upośledzony, kiedy przyjmuje albo nadają mu nazwisko ojca niż kiedy przyjmuje albo jest zmuszony przyjąć nazwisko poślubianego mężczyzny. Mimo że to dojrzały i świadomy wybór. Sprawia, ze czujesz się unieważniona. Sprawia że stajesz się cudzą własnością.
