Odpowiedź wydaje się prosta: pies nigdy nie został wygnany z Raju. Karenin nie ma pojęcia o podwójności ciała i duszy i nie wie, co to jest wstręt. Dlatego Teresa czuje się z nim tak dobrze i spokojnie. (I dlatego tak niebezpieczna jest przemiana zwierzęcia w machinę animatę, a krowy w maszynę do produkcji mleka: człowiek przecina w ten sposób nić, która go wiązała z Rajem i nic nie będzie w stanie go zatrzymać ani pocieszyć w jego locie poprzez próżnię czasu.).