Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Wierzy pan w życie przyszłe?
- Dlaczego?
- Bo widzi pan, ta wiara chroni człowieka od rozpaczy..

Na tym skończyła się rozmowa w języku polskim, gęsto ozdobionym francuszczyzną, co robiło go podobnym do ludzkiej twarzy okrytej wysypką.

Panna Izabela także poszła do swojego gabinetu i jak zwykle w chwilach zdenerwowania położyła się na szezlongu.

Mężczyzna powinien być energiczny, odważny...oto jego piękność.

Wieczorkiem zaszedłem do restauracyjki na piwko.

- Więc pan jest nieprzyjacielem etykiety? - spytała. - Nie. Nie chcę tylko być jej niewolnikiem.

Tylko ja - rzekła - odpowiadam za własną nieostrożność, a przekonań moich zapierać się nie myślę.

Świat jest oceanem szczęścia — to wiadomo. Wszyscy, którzy pływają po nim, są bardzo zadowoleni, i — mają słuszność. Że się ten i ów zachłysnął, a ktoś inny utonął — to nie argument.

O zabiciu się myśli wariat, łajdak albo człowiek dużej wartości, któremu za ciasno na świecie.

Miłość jest rzeczą zwyczajną wobec natury, a nawet, jeżeli chcesz, wobec Boga. Ale wasza głupia cywilizacja, oparta na progach rzymskich, dawno już zmarłych i pogrzebanych, na interesach papiestwa, na trubadurach, ascetyzmie, kastowości i tym podobnych bredniach, z naturalnego uczucia zrobiła...wiesz co?...Zrobiła nerwową chorobę!...Wasza niby to miłość rycersko-kościelno-romantyczna jest naprawdę obrzydliwym handlem opartym na oszustwie, które bardzo słusznie karze się dożywotnimi galerami, zwanymi małżeństwem...Biada jednak tym, co na podobny jarmark przynoszą serca...Ile on pochłania czasu, pracy, zdolności, ba! nawet egzystencji...

Każdy pragnie być szczęśliwym; ale gdy zechcesz zrobić, ażeby wszyscy byli szczęśliwi, każdy będzie cię chwytał za ręce, jak człowiek, któremu chory ząb wyjmują...I dlatego władca musi być stanowczym...I dlatego boski mój ojciec niedobrze czynił zaniedbując chłopstwo, a bez granic ufając kapłanom...Ciężkie zostawił mi dziedzictwo, ale...dam sobie radę...U Sodowych Jezior także była trudna sprawa...Trudniejsza niż tu...Tutaj są tylko gadacze i strachopłochy, tam byli ludzie zbrojni i zdecydowani na śmierć...Jedna bitwa szerzej otwiera nam oczy aniżeli dziesiątki spokojnych rządów...Kto sobie powie: złamię przeszkodę! złamie ją. Ale kto się zawaha, musi ustąpić...

Owoc z drzewa wiadomości wypędza nie tylko z raju, ale przede wszystkim z eleganckiego towarzystwa...

Właśnie dzisiejszy postęp najlepiej uwydatnia się w rozlewie praw, oświaty, a nawet nauki na wszystkie warstwy społeczne.

- Naturalnie, że jest postęp!... - zawołał. - Mój ojciec był tkaczem, wuj felczerem, a ja już będę lekarzem...

Patrzcie tylko, ile milionów ludzi zyskało od stu lat wolność osobistą, dobrobyt i oświatę...Zobacz, jak dziś traktują jeńców, rannych, a nawet przestępców...Pomyśl do czego może dojść prawo międzynarodowe...Zrachuj, ilu ludzi z najniższych sfer przenosi się na wysokie stanowiska...

W tym otoczeniu upłynęło mi osiem lat, z których każdy dzień był podobny do wszystkich innych dni, jak kropla jesiennego deszczu do innych kropli jesiennego deszczu.

Jak roztopiona lawa krzepnie w skałę, jak organiczne tkanki wapnieją, tak wapnieją całe społeczeństwa. Zamiera w nich ciekawość, popęd do rzeczy nowych i stają się podobnymi do mrowisk albo rojów pszczelnych, gdzie od tysięcy lat wszystko robi się bardzo porządnie, bardzo systematycznie, ale rutynicznie i nieświadomie...

Na świecie było spokojnie, tylko w nim tak kipiał żal.

Do pewnych występków zaszczepiono w naturze ludzkiej tak głęboki i ogólny wstręt, że nie można popełniać ich, choćby najtajemniej, bez ściągnięcia na siebie natychmiastowej kary. Należy pragnąć, aby podobnie jak dziś świętokradztwo, tak kiedyś wszelka niesprawiedliwość, nie wyłączając samowoli i ucisków, wszelkie złe, nie wyłączając utracjuszostwa i próżniactwa, w opinii powszechnej i sumieniu jednostki znajdowały potężne hamulce.

Człowiek nie jest ostrygą, która tak przyrasta do swojej skały, że dopiero trzeba je nożem odrywać. Człowiek patrzy dokoła siebie, myśli, sądzi i w rezultacie odpycha dawne złudzenia przekonawszy się, że są złudzeniami.