Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa

Inne książki Haruki Murakamiego:
1Q84 - t. 1 1Q84 - t. 2 1Q84 - t. 3 After Dark Kafka nad morzem Koniec Świata i Hard-boiled Wonderland Kronika ptaka nakręcacza Mężczyźni bez kobiet Na południe od granicy, na zachód od słońca Norwegian Wood O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu Pierwsza osoba liczby pojedynczej Po zmierzchu Przygoda z owcą Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973 Sputnik Sweetheart Ślepa wierzba i śpiąca kobieta Śmierć Komandora. Metafora się zmienia Śmierć Komandora. Pojawia się idea
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Nie można wymazać ani zmienić historii. To byłoby równoznaczne z zabiciem samego siebie.

- Strasznie to wtedy przeżyłeś, ale czy nie sądzisz, że czas już sobie z tym poradzić?
- Poradzić sobie - powtórzył Tsukuru. - Co to konkretnie znaczy?

To jednak przedziwne (...) Co? - To, że tamten wspaniały okres minął i już nie wróci. To, że różne piękne możliwości odpłynęły z nurtem czasu i zniknęły.

- Nie boi się pan umierania?
- Nie boję się samej śmierci. Naprawdę nie. Widziałem, jak umierało wielu beznadziejnych, głupich facetów. Nawet oni to potrafili. Więc i mnie się musi udać.

Jak wspaniale jest całym sercem kogoś pragnąć. Był tego w pełni świadomy. Po bardzo długim czasie. A może to był pierwszy raz? Oczywiście nie wszystko jest wspaniałe. Jednocześnie boli w piersi, trudno jest oddychać. Do tego strach i ponura reakcja, gdy wahadło wychyla się w drugą stronę. Jednak nawet to cierpienie jest teraz ważną częścią miłości. Nie chciał stracić uczucia, którego teraz doznawał. Jeżeli je w tej chwili utraci, drugi raz może nie znaleźć takiego ciepła. Zamiast je stracić, wolałby stracić samego siebie.

Miniony czas zamienił się w długi ostry szpikulec i przebił mu serce.

Serce jest jak nocny ptak. Spokojnie na coś czeka, a kiedy to nadchodzi, leci prosto w tamtym kierunku.

Nie mógł się odpędzić od myśli, że być może samotność została mu przeznaczona. Ludzie przychodzili do niego i wkrótce odchodzili. Chyba czegoś w nim szukali, lecz nie znajdywali - a może to, co znajdywali, im się nie podobało - więc rezygnowali (albo doznawali rozczarowania, wpadali w gniew) i opuszczali go. Pewnego dnia nagle znikali. Bez wyjaśnienia, bez zwykłego pożegnania. Jakbym ostrym, bezszelestnym mieczem przecinali więzy, w których jeszcze krążyła gorąca krew, w których jeszcze wyczuć można było cichy puls.
Musi być we mnie coś istotnego, co ludzi rozczarowuje. "Bezbarwny Tsukuru Tazaki", powiedział na głos. W sumie nie mam w sobie nic, co mógłbym innym ofiarować. A raczej może nie mam nic, co mógłbym ofiarować sobie samemu?

W każdym razie nic mi się nie układało. Rozglądałam się wokół siebie i zastanawiałam się, co ja tutaj robię. Przestałam widzieć w życiu jakikolwiek cel. Wszystkie wysiłki spełzły na niczym, zaczęłam tracić wiarę w siebie.

- Chińczyk? - zapytała wysoka po angielsku.
- Japończyk – odpowiedział Tsukuru. - Blisko, ale trochę co innego.
Obie wyglądały, jakby nie bardzo rozumiały.
- A wy Rosjanki? - zapytał Tsukuru.
Obie pokręciły głowami.
- Finki - odparła poważnie piegowata.
- No to tak samo – powiedział Tsukuru. - Blisko, ale trochę co innego.

Dopiero teraz Tsukuru Tazaki był w stanie wszystko zaakceptować, zrozumieć w samej głębi duszy, że ludzkie serca łączy nie tylko harmonia. Raczej łączą się w nim głęboko rana z raną, ból z bólem, słabość ze słabością. Nie ma ciszy bez krzyku goryczy, nie ma przebaczenia bez przelanej krwi, nie ma pogodzenia się bez przezwyciężenia dotkliwego poczucia straty. I właśnie to leży u podstaw prawdziwej harmonii.

Ludzie, którym odebrano wolność, zawsze zaczynają kogoś nienawidzić. Nie uważasz?

Nawet jeżeli człowiekowi udało się ukryć gdzieś wspomnienia wydarzeń, głęboko je zakopać, nie da się wymazać historii, której częścią się stały (...) to byłoby równoznaczne z zabiciem samego siebie.

Można ukryć wspomnienia, ale nie da się zmienić historii.

(...) Zasadniczo żyjemy w czasach obojętności, a otacza nas taka wielka ilość informacji o i innych osobach. Jak się chce, można je łatwo zgromadzić. A mimo to naprawdę mało wiemy o ludziach.

Zadziwiało go, że każdy człowiek ma dokąd jechać i dokąd wrócić.

Może i jestem pozbawionym treści, jałowym człowiekiem, myślał. Ale może właśnie dlatego niektórzy, choć na krótki czas, znaleźli sobie we mnie przystań. Tak samo jak ptaki aktywne nocą znajdują sobie na jakimś opuszczonym strychu bezpieczne miejsce na odpoczynek w ciągu dnia. Prawdopodobnie spodobała się im ta pusta, mroczna i cicha przestrzeń. A skoro tak, być może powinienem cieszyć się, że mam w sobie próżnię.

Kiedy człowiek jest naprawdę zraniony, nie może znaleźć słów.

Są granice tego, co można zrobić dla drugiego człowieka.

W życiu są rzeczy zbyt skomplikowane, by je wyjaśnić w jakimkolwiek języku.