Gdy żyje się między wariatami, trzeba nauczyć się być wariatem.
Gdy żyje się między wariatami, trzeba nauczyć się być wariatem.
Można zwariować od tego udawania wariata.
[akt III, scena II].
Gdy się zbyt często siedzi w domu to dziwne zachowanie przestaje być dziwne.
- Nie ma mowy. Pan jest nienormalny.
- Wie pan co - (...) - Normalność jest przereklamowana.
Tak więc przytomne szaleństwo - raczej nieprzytomny, zdrowy rozsądek.
Szaleńczą byłaby duma, która nie chciałaby skorzystać z rady i pomocy w godzinie próby.
Błogosławiony szaleniec, co w każdej godzinie
Umie się cieszyć, marzyć, nim czas jego przeminie.
- (...) Nie posyła się przecież na śmierć wariatów, prawda?
- A kto inny da się posłać?