Widocznie, kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że jest pomylony, to nie jest pomylony.
Wszyscy musimy, chcąc uczynić rzeczywistość znośną, utrzymać w sobie kilka drobnych szaleństw.
Człowiek zupełnie nie tknięty szałem nie wejdzie do świątyni muz.
Kto rzeczywiście pragnie wymyślić coś nowego, nie może nie być „szalonym”.